wtorek, 24 października 2017

WYLECZ SIEBIE! Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, część 3.

fot. Agnieszka Bobruk Fotografia
Cześć! Jestem Karolina, jestem autorką tego bloga i tak....!

Piszę dla Ciebie długie artykuły :) Znajdziesz w nich wyjątkową wiedzę, dzięki której zrozumiesz swoje ciało o wiele lepiej. Warto!

Znajdziesz u mnie kompleksowe podejście do kobiecego zdrowia i piękna. Przyjęłam holistyczny model działania. Dzięki temu rozumiem i łączę w jedną metodę zależności między ciałem, umysłem i emocjami.

Nauczę Cię:
* jeść naturalnie i zdrowo,
* przeprowadzać regularne oczyszczania,
* przyjmować odpowiednie zioła,
* dbać o higienę emocjonalną,
* być świadomą swojego ciała,
* medytować tak, aby uzdrawiać ciało,
* uzdrawiać objawy chorobowe dotyczące kobiecości.

Zadbaj o siebie holistycznie.
Zapraszam na konsultacje:
k.m.kumor@gmail.com


Spis treści:
1. Ziołowa mieszanka na bolesne i nieregularne miesiączki
2. Nagietek lekarski
3. Pokrzywa zwyczajna
4. Twoje dolegliwości też mają podłoże emocjonalne
5. Mięśniaki macicy - przyczyny ich powstawania
6. Infekcje pochwy i szyjki macicy - przyczyny ich powstawania
7. Jak ja mogę sobie pomóc? Metody samodzielnego leczenia
8. Moja rada z Serca dla Ciebie
9. Wartościowe książki dla Ciebie
(Wciśnij ctrl + F i wpisz tytuł akapitu, aby przejść do tego akapitu)

fot. Agnieszka Bobruk Fotografia
Od razu przechodzę do konkretów. Bardziej emocjonalnie rozpisywałam się wcześniej. Podaję linki do poprzednich części:

Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, część 1 (klik) 

Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, część 2. Nowotwór i emocje. (klik)

Zajrzyj do tych wpisów, aby zrozumieć całość historii, którą opisuję. Dlaczego masz mi w ogóle uwierzyć, że emocje powodują choroby? Że można uleczyć nieuleczalne i groźne choroby (jak guzy macicy lub endometriozę)? Właśnie o tym pisałam wcześniej. :) Rozluźnij się, uśmiechnij i zapraszam do przyjemnej i mądrej lektury!


Ziołowa mieszanka dla kobiet

Od kilku lat piję regularnie bardzo różne mieszanki ziołowe. Komponuję je według własnych potrzeb oraz intuicji. Od razu zaznaczam, że długie ziołowe terapie najlepiej skonsultować z doświadczonym fitoterapeutą. Inaczej działa herbatka z rumianku, inaczej 10-15 połączonych w jednej mieszance ziół, które pijesz przez 3 miesiące. A jeśli przyjmujesz lekarstwa, koniecznie zapytaj, czy nie będzie interakcji między ziołami a lekami. Oczywiście są zioła bardzo bezpieczne i takie, które trzeba uważnie dawkować.

Mieszanka, którą piję najczęściej i którą polecam również Tobie jest bardzo prosta i składa się z lekkich, smacznych ziół. Trudno ją przedawkować, więc jest bezpieczna. Taką mieszankę możesz pić 2-3 razy w roku, minimum jeden miesiąc. Bardzo lubię jej smak. Myślę, że Tobie też zasmakuje, bo kwiaty są łagodne a melisa ma piękny, cytrynowy aromat.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

Przepis i przygotowanie:


Po 1 części: kwiat jasnoty białej, kwiat koniczyny czerwonej, ziele melisy lekarskiej.
Po 1/2 części: ziele krwawnika pospolitego, liść pokrzywy zwyczajnej, kwiat chabra bławatka, kwiat nagietka.

Wszystkie zioła dokładnie wymieszaj w dużym słoju. 2 łyżki zalej 500 ml wody, doprowadź do wrzenia i po chwili wyłącz. Zaparzaj 10 minut. Pij między posiłkami w ciągu dnia.

Działanie:
  • zmniejsza napięcie przedmiesiączkowe (PMS)
  • zmniejsza ból i napięcie mięśni macicy w trakcie miesiączki
  • reguluje cykl miesięczny (skraca za długie cykle)
  • zmniejsza krwawienie miesięczne
  • poprawia trawienie
  • łagodzi skurcze jelit (również w trakcie miesiączki)
  • działa gojąco na śluzówkę układu pokarmowego
Koniczyna jest ziołem estrogennym. Oznacza to, że nie należy jej pić, jeśli masz nadmiar estrogenów. Zapytaj ginekologa jak koniczyna będzie reagować z lekami hormonalnymi, jeśli takie przyjmujesz. Koniczyna jest rośliną, która wspomaga płodność.



Nagietek lekarski

Można wymienić z biegu 20 ziół, które wspaniale wpływają na zdrowie kobiece. Moim ulubionym jest nagietek. Uważam, że każda kobieta powinna regularnie pić odwar nagietkowy albo włączać ten kwiat do mieszanek.

Pomarańczowy kolor nagietka bardzo wyraźnie wskazuje, że to roślina lecznicza dla macicy. Pomarańczowy to kolor drugiej czakry, której centrum jest właśnie w łonie.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

Nagietek działa przeciwbólowo i rozkurczająco.
Może przyspieszyć miesiączkę o 1-2 dni, jeśli będziesz pić go dużo przed menstruacją. Nagietek jest polecany również do wywołania miesiączki, kiedy cykl wydłuża się. Jest niezwykłe to, że ta roślina może jednocześnie uregulować krwawienie, zmniejszyć je, zmniejszyć ból.

Poza tym nagietek oczyszcza wątrobę, co jest bardzo ważne w leczeniu chorób macicy. Tradycyjna Chińska Medycyna podaje, że duży nadmiar wątroby (wyparte emocje wściekłości, gniewu, frustracji, poczucia braku dóbr materialnych) przenosi się na macicę. Na samym końcu w akapicie o diecie opisuję w kilku zdaniach wątrobę i jej rolę dla zdrowia całego ciała. Za każdym razem gdy robiłam kurację nagietkiem dla oczyszczenia wątroby i oczu (oczy to zmysł powiązany z wątrobą) moje menstruacje były łagodne i krótkie.

Kobiety w ciąży powinny uważać na nagietka, właśnie dlatego, że działa rozkurczająco na mięśnie macicy. Bądź również ostrożna, jeśli masz uczulenie na rośliny z rodziny złożonych.


Pokrzywa zwyczajna

Można pisać o niej poematy. :) Wiosenne oczyszczanie sokiem z pokrzywy to numer jeden wśród  detoksów. Pokrzywa doskonale wpływa na gospodarkę hormonalną kobiety. Jej kompleksowy skład, bogactwo minerałów i witamin pobudza do regeneracji całe ciało. Wiosną pokrzywa ma ogromny potencjał, szczególnie warto sięgnąć po pączki pokrzywy. Tak jak kiełki - które zgodnie z TCM poza składnikami odżywczymi - mają również energię nowego, odmłodzenia i oczyszczenia.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

O pokrzywie pisałam już bardzo dużo, dlatego przeczytaj również poniższe artykuły:


Twoje dolegliwości też mają podłoże emocjonalne

Stres negatywnie wpływa na zdrowie. Oczywiście, że tak. Ile razy powtarzali to w szkole na biologii? Ile razy zauważyłaś w swoim życiu, że napięcie w pracy, sprawia, że jesteś osłabiona i łapiesz przeziębienie? Albo że bolą Cię plecy i barki, gdy masz zbyt wiele obowiązków ale za mało czasu?

Współcześnie to Germańska Nowa Medycyna i Totalna Biologia zajęły się dokładnym opisem emocjonalno-fizycznych zależności. Właśnie w tej nauce odnalazłam jedno z brakujących ogniw, które pomogło wrócić mi do zdrowia i wyleczyć moje łono. Dowiedziałam się, że stres i konkretne sytuacje, które przeżyłam, spowodowały moje choroby. Niezależnie od perfekcyjnej diety, bo stres był tak silny i nagły. Kiedyś większość systemów zdrowotnych miała holistyczne rozumienie zdrowia. Medycyna Chińska i ajurweda podkreślają wpływ emocji na konkretne narządy w ciele. Gniew osłabia wątrobę. Żal blokuje jelito grube. Lęk osłabia nerki.

fot. Agnieszka Bobruk Fotografia
Istotny jest sposób przeżycia sytuacji przez konkretną osobę, a nie sama sytuacja.

U mnie warstw tych emocji było wiele. Nie tylko moich ale również rodzinnych. Mogłabym napisać książkę o tym, jak zdejmowałam je po kolei, aby dostać się do źródła. Stosowałam więcej niż tylko narzędzia totalnej biologii. Włączyłam techniki medytacji, ćwiczyłam uważność, tańczyłam intuicyjnie, pisałam poranne strony, poznawałam historie moich przodków, analizowałam swoje sny. Prosiłam o odpowiedzi w wizualizacjach. Uwalniałam emocje, poznawałam je, kojarzyłam z różnymi sytuacjami i przede wszystkim -  WYBACZAŁAM.

I teraz z całą pewnością mogę potwierdzić, że:

Choroby łona i bolesne miesiączki zawsze mają swoje źródło w odrzuceniu i zranieniu kobiecości.

Korzeniem są sytuacje, kiedy jako kobieta cierpiałaś w różnych aspektach: macierzyństwa, związku z mężczyzną, związku z matką, w bliskiej przyjaźni, w konfrontacji ze współczesnymi wymaganiami wobec kobiet. Przyczyny zwykle sięgają do historii rodu: naszym babć i prababć, które przeżyły ból, cierpienie, stratę w czasach wojny. Gwałty, aranżowane małżeństwa, śmierć bliskich na wojnie - historia naszych przodków ma znaczenie dla naszego zdrowia tu i teraz.

Podam dwa przykłady, jak wyjaśnia choroby kobiece właśnie Totalna Biologia.


Mięśniaki macicy - przyczyny ich powstawania

Macica jest narządem, który łączy wiele kwestii emocjonalnych. Może reagować na stres w relacji z partnerem, matką, dzieckiem. Jako narząd kobiecy, niesie w sobie ból związany w ogóle ze zranieniem kobiecości. Dlatego jest bardzo wiele konfliktów, które mogą powodować objawy w obrębie macicy. Ja skoncentruję się na jednym z nich i wyjaśnię Ci na tym przykładzie, dlaczego w ogóle mózg decyduje się na stworzenie objawu chorobowego w ciele.

Macica jest organem, w którym rozwija się dziecko. Kobieta, która pragnie dziecka ale nie ma go, może czuć się z tego powodu niepełna i niewartościowa. Nie może poczuć dziecka w swoim łonie, chociaż bardzo tego chce. Jeśli taki stres przeżywa intensywnie i długo, staje się on zagrożeniem dla jej życia.

Dlaczego? Ponieważ uwaga koncentruje się całkowicie na przeżyciu wewnętrznym. Tym samym percepcja na otoczenie jest bardzo słaba. Taka osoba wciąż przetwarza swoje myśli, jest mało obecna.


Nazywamy to kompulsywnym myśleniem - przez cały czas, przez wiele dni mielimy w głowie konkretną sytuację, przeżycie. 

W takim stanie można wyjść na ulicę i wpaść pod samochód albo uciąć sobie palec podczas krojenia marchewki. Zastanów się, czy sama nie miałaś w życiu takiej sytuacji. Tak mocno byłaś zajęta myślami i emocjami, że zupełnie umknęła Ci rzeczywistość.

fot. Karolina Zawitowska. Zakaz kopiowania
Mózg automatyczny*, którego najważniejszym zadaniem jest utrzymanie osoby przy życiu, reaguje na ten stres. Chce jak najszybciej go zmniejszyć, ponieważ grozi kalectwem albo śmiercią. W przypadku kobiety przeżywającej ten konflikt, jego rozwiązaniem jest posiadanie dziecka w łonie. Mózg może dać jedynie rozwiązanie dostępne w obrębie ciała, na poziomie biologicznym, w aktualnych warunkach - czyli nie stworzy dziecka. Tworzy więc mięśniaki macicy, które są namiastką obecności w łonie rozwijającego się płodu.

Dla mózgu automatycznego to jest najlepsze i najefektywniejsze dostępne fizycznie rozwiązanie. W tkance mózgu natomiast tworzy się tzw. ognisko Hamera. To jest informacja, że stres został przeniesiony z psychiki do ciała. Co prawda ciało nosi w sobie teraz objaw tego, co nazywamy chorobą ale taka osoba znowu zaczyna zwracać uwagę na zewnętrzne bodźce. Jej percepcja znowu jest uważna. Mózg automatyczny spełnił swoje zadanie i uratował tę osobę przed śmiercią w wyniku nieuwagi.


Stresem emocjonalnym, który może wywołać mięśniaki macicy jest cierpienie z powodu braku dziecka w łonie.

To tylko jedna z możliwych przyczyn powstania mięśniaków. Każdą historię trzeba rozważyć indywidualnie. Do macicy mózg automatyczny może wyprzeć też emocje związane z poronieniem lub aborcją. Mięśniak oznacza wtedy utracone dziecko, z którym kobieta nigdy się nie pożegnała i wciąż chce, aby ono tam wróciło. Pamiętaj, że dzieckiem może być też ukochane zwierzę. Albo ważny projekt, w który wkładasz całe serce albo twórczość w ogóle. A może to rodzina naciska, że musisz mieć dziecko? Albo nosisz w sobie wspomnienie gwałtu na Twojej babci?

* Dziś świat wydaje się bezpieczny ale mózg automatyczny to ewolucyjny towarzysz, który chronił człowieka również w czasach prehistorycznych. Wtedy najmniejsza chwila nieuwagi mogła skutkować zjedzeniem przez dzikie zwierzę albo zgubieniem się. Dlatego mózg automatyczny nie może pozwolić na to, żeby człowiek bujał w obłokach, idąc ulicą. Zadaniem tego mózgu jest utrzymanie człowieka przy życiu.

Infekcje pochwy i szyjki macicy - przyczyny ich powstawania

Pochwa i szyjka macicy związane są ze zbliżeniem seksualnym. To miejsce najintymniejszego spotkania z partnerem. Dlatego przejmuje wiele stresu dotyczącego sfery seksualnej. Długa rozłąka z partnerem i poczucie, że bez niego kobieta jest gorsza, może doprowadzić do infekcji intymnej. Również niesatysfakcjonujące życie seksualne lub poczucie bycia nieatrakcyjną dla partnera mają wpływ na zdrowie intymne. Grzybice pochwy, nadżerki, suchość lub rak szyjki macicy wskazują, że stres dotyczy relacji partnerskiej lub seksualności kobiety.

Szyjka macicy odpowiada na stres związany z obecnym partnerem. Nadżerka może powstać, kiedy kobieta w aspekcie seksualnym czuje się odrzucona przez swojego mężczyznę. Pochwa przejmuje stres związany z byciem nieprzynależną seksualnie nikomu. I znowu: to przeżycie kobiety decyduje, czy powstanie konflikt emocjonalny. Singielka może być totalnie szczęśliwa i spełniona - nie ma wtedy miejsca na konflikty, stres i chorobę pochwy.



JAK JA MOGĘ SOBIE POMÓC?


Możesz bardzo łatwo. TAK! Dwa pierwsze punkty są ABSOLUTNIE najważniejsze. Jeśli je spełnisz - kolejne działania przyjdą Ci naturalnie i lekko.

Często już sama świadomość wystarcza. Jeśli jesteś pewna, że to właśnie ta sytuacja i te emocje, ciało szybko zareaguje procesem naprawczym. To można rozpoznać po charakterystycznej reakcji wow, błysku w oku, jakby zaskoczeniu, że coś zostało odkryte. Odkrywać konkretne sytuacje, w których przeżyłaś konflikt emocjonalny możesz podczas konsultacji albo samodzielnie. Rówie często poza uświadomieniem sobie swoich przeżyć, niezbędne jest uwolnienie emocji, wybaczenie, decyzja o zmianie przekonań.

1. Zmiana przekonań
To podstawa w procesie uzdrowienia. Ty jesteś odpowiedzialna za swoje zdrowie, nie Twój lekarz albo terapeuta. Emocje są po to, aby zakomunikować Ci ważne informacje o Tobie samej. Emocje gniewu, złości i żalu są dobre, masz do nich prawo. Zostawienie cukru i alkoholu to wyraz miłości do siebie samej a nie trudne wyrzeczenie. Choroba to jedynie objaw, najlepsze rozwiązanie mózgu, aby ratować Ci życie. Choroba daje Ci jakieś korzyści, z których nie jesteś w stanie zrezygnować - tak naprawdę, to Ty jesteś sprawcą swojej choroby - świadomie lub nieświadomie (to trudne, wiem! ale tak bywa). Które z tych zdań budzą w Tobie ogromny sprzeciw? We mnie kiedyś wywoływały bunt wszystkie z nich.

Jesteś gotowa zmienić swoje przekonania, na takie, które są uzdrawiające?

2. Twoja gotowość do działania (i odpoczynku!)
Widzisz ten koszyk poniżej? To owoc 3 godzin zbierania wiosennych pączków pokrzywy. Taki koszyk zbieram wiosną codziennie przez 6 tygodni. Wychodzę raniutko na łąkę i wracam, aby wycisnąć zielony sok. Na co dzień mieszkam w Warszawie ale na pokrzywę jeżdżę regularnie do rodziców. W tym roku zrobiłam duży zapas ziołomiodu i soku mrożonego. Chcę Ci pokazać, że to Ty decydujesz o tym ile czasu i działania włożysz w swoje zdrowienie. Ja wyleczyłam się z chorób macicy, ponieważ stanęłam w gotowości do zmiany diety, do regularnego oczyszczania ciała, do wychodzenia na łąkę po pokrzywę, do powrotu do trudnych emocji, do podjęcia wysiłku zrozumienia co przeżywały moje babcie i prababcie, do wybaczenia, do bycia zmęczoną i do leżenia w łóżku całymi dniami, kiedy ciało wchodziło w proces leczenia.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania (Spokojnie, wraz z dojrzewaniem wiosny jest lepiej, pokrzywa rośnie i zbiera się ją coraz szybciej :)

Mówię to mocno i z całą odpowiedzialnością: 
Nikt Ciebie nie uzdrowi ani nie wyleczy. 
Ty jesteś odpowiedzialna za swoje zdrowie. 
Ty podejmujesz działania prowadzące do wyleczenia. 

Wiesz, które metody i działania są dla Ciebie najlepsze. Przestań zrzucać odpowiedzialność na okoliczności, geny, lekarzy, środowisko, brak czasu. Ja też pracowałam w korporacji, a jednak codziennie wieczorem gotowałam dla siebie dobry i zdrowy obiad, choćby o 22. A w każdy weekend jeździłam na wieś, aby przyjąć dobre jedzenie od rodziców i chodzić po łące na boso. A kiedy zostawiłam tę pracę, to dałam sobie cały potrzebny czas na proces zdrowienia. Długo analizowałam swoją historię, pisałam listy wybaczające, konfrontowałam się z moimi lękami i potrzebami, które powodowały choroby. Medytowałam i prosiłam o odpowiedzi moje babcie, prababcie, Boga, Matkę Ziemię. I tu nie chodzi o licytowanie, o czas, zasoby i umiejętności ale o wykazanie tej gotowości do wyzdrowienia.

Ty też masz dokładnie tyle czasu i możliwości, ile potrzebujesz, aby podjąć działania prowadzące do uleczenia. Wyraź jedynie gotowość a odpowiednie osoby, książki, artykuły, podpowiedzi, wolny czas pojawią się.

3. Ruch i ćwiczenia
Zauważyłam, że gdy ruszam się intensywniej, miesiączki są mniej bolesne. Regularne treningi tańca przeprowadziły mnie przez rok całkowicie bezbolesnych miesiączek. Nie było żadnego skurczu, bólu pleców, mdłości. Jedyne czego nie robiłam, to intensywne ćwiczenia mięśni brzucha w pierwszy dzień miesiączki. Ruch bioder pomaga uwolnić energię emocji, które gromadzą się w macicy. Rozprowadza ją po ciele, zamienia ją w ekspresję.

4. Radykalne wybaczanie
Jest pomocne w szczególnie trudnych i silnych emocjach. Również sytuacjach sprzed lat, które ciążą nam na sercu. Proces radykalnego wybaczania polega na wypowiedzeniu wszystkich emocji, całego bólu i cierpienia, żalu i pretensji. Zwykle piszesz taki list, jakbyś pisała do osoby, której chcesz wybaczyć. Taki list może mieć nawet 20 stron i może być pisany przez kilka dni (mój miał ponad 20 stron i pisałam go dwa tygodnia - da się!). Chcesz dojść do momentu, kiedy czujesz, że już zrzuciłaś z siebie wszystko. Że wypowiedziałaś każdy największy i najmniejszy żal związany z sytuacją lub osobą. Że oczyściłaś swoją głowę i wspomnienia. Taki list możesz podrzeć, spalić. A potem piszesz drugi list. Tym razem list wybaczający.

Wybaczenie uzdrawia tak naprawdę nas.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

5. Rozpoznawanie emocji w ciele podczas medytacji
Cudowną metodą jest medytacja ze swoim ciałem. Ty naprawdę potrafisz odczytywać sygnały, jakie wysyła Twoje ciało. Jeśli wyciszysz się i rozluźnisz, od razu poczujesz gdzie są napięcia. A jeśli zatrzymasz swoją uwagę w miejscu napięcia i zaufasz sobie, odkryjesz, które sytuacje i emocje tam wyparłaś. Przecież nie jeden raz czułaś ścisk w żołądku, kiedy się stresowałaś. Albo zimny dreszcz, kiedy się bałaś. Albo palącą frustrację w wątrobie, kiedy niecierpliwiłaś się albo ktoś bezpodstawnie obwiniał Cię w pracy. Naturalnie potrafisz rozpoznać emocje i narządy, na które one oddziałują. Tak samo możesz wrócić do emocji już przeżytych... a precyzyjniej NIEprzeżytych, tylko zepchniętych i zapomnianych, które skumulowane są w Twoim ciele.

6. Ćwiczenie Jelenia dla kobiet
Tradycja taoistyczna proponuje ćwiczenia, które pomagają uwolnić i rozproszyć zablokowane  w macicy i piersiach emocje. Często w trakcie tych ćwiczeń przypominają się różne sytuacje i przeżycia. Wiem to, bo sama praktykowałam przez kilka miesięcy codziennie ćwiczenie Jelenia. Czasami kończyłam je płaczem. A czasami miałam głowę pełną nowych pomysłów i świeżą energię do ich realizacji. Ćwiczenie Jelenia polega na masażu piersi oraz delikatnym napinaniu mięśni dna miednicy (Kegla). Przy prawidłowym wykonywaniu przy każdym napięciu mięśni Kegla poczujesz dreszcz, który wędruje od kości ogonowej aż do głowy.

Te ćwiczenia przyniosły mi też inne piękne rezultaty: miesiączka skróciła się do 3 dni, zmniejszyło się krwawienie, a cykl wyregulował się. Miesiączka przebiegała już zupełnie bezboleśnie.

7. Naturalna dieta i regularne detoksy
Zdrowe ciało lepiej radzi sobie ze stresem. A odpowiednia higiena emocji pozwala utrzymać ciało w zdrowiu. Tradycyjna Medycyna Chińska bardzo dobrze pokazuje to sprzężenie zwrotne. Popatrz na przykład na wątrobę. Im więcej gniewu jest w Twoim życiu, tym bardziej osłabiasz wątrobę. Jednocześnie oczyszczenie i wzmocnienie wątroby, uczyni Cię bardziej cierpliwą. Wątroba utylizuje całą chemię z przetworzonego jedzenia: pestycydy, antybiotyki, sztuczne barwniki, utlenione tłuszcze i inne trujące, szkodliwe substancje.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

Każdy organ Twojego ciała czuje się lepiej, kiedy karmisz się naturalnym jedzeniem. 

Oczyszczania sprawiają, że układ pokarmowy odpoczywa. Wątroba natomiast może uwolnić nagromadzone w niej toksyny. W trakcie lekkiego detoksu przez 2-3 tygodnie przyjmuj tylko jedzenie naturalne, które jest łatwoprzyswajalne. To mogą być gotowane warzywne zupy albo wywary. Jedzenie sezonowe ma szczególną wartość. Owoce o ciemniej barwie są absolutnie niezbędne, aby budować odporność na jesienno-zimowy czas. Dobrze sprawdzi się kasza jaglana, gryczana i płatki owsiane z warzywami. Najlepiej najpierw je prażyć a później dopiero gotować. Soki warzywne cudownie przyspieszają oczyszczanie.

fot. Karolina Zawitowska Zakaz kopiowania
Szczególnie wartościowe są soki zielone. Również fermentowane warzywa wspierają oczyszczanie, szczególnie jelita grubego. Koniecznie trzeba włączyć ziołowe mieszanki wspierające pracę wątroby i trawienie. Dziurawiec i korzeń mniszka lekarskiego należą do ziół najlepiej wspomagających pracę woreczka żółciowego i wątroby. Najlepiej na czas oczyszczania wykluczyć mięso, nabiał, jajka i pszenicę.

Oczywiście to są ogólne wskazówki, które ja stosuję u siebie. Poszukaj inspiracji i zobacz, jaka metoda oczyszczania odpowiada najbardziej Tobie. Terapia Gersona, surowa dieta, post dr Ewy Dąbrowskiej, kuchnia chińska lub ajurwedyjska - to tylko kilka pomysłów, którymi możesz się zainteresować. Wybierz to, co najbardziej Ci odpowiada.

8. Daj sobie czas na zamianę! 
Stopniowo wprowadzaj zmiany w diecie oraz w przekonaniach. Nie obwiniaj się za to, że proces trwa tygodnie, miesiące. Chwilę dziennie przeznacz na jakąś malutką zmianę. I nagradzaj się za te zmiany. Dziękuj sobie za wykonaną pracę, za odpoczynek, za większe ukochanie siebie, za odkrycie programów, które Cię blokują przed pełnią zdrowia Twojej kobiecości. Ja też zaczynałam od jednego kubka herbatki pokrzywowej na tydzień. A teraz na wiosenną pokrzywę reaguję ekscytacją i radością. ;)


Moja rada z serca dla Ciebie

ŚWIADOMOŚĆ i UWAŻNOŚĆ są najważniejsze. Jeśli masz uważność na odczuwane emocje, dostrzeżesz je od razu, kiedy się pojawią. Świadomość tego, jakie mogą mieć działanie na Twoje ciało, pomoże Ci szybko zareagować na pierwsze, nawet subtelne objawy przeżywanego konfliktu emocjonalnego.

Emocje niosą ze sobą wiadomość dla Ciebie. Nie przychodzą, żeby utrudnić Ci życie. Pojawiają się, aby wskazać na Twoje pragnienia, na marzenia, które w głębi serca chcesz zrealizować ale wciąż tego nie robisz. Dotykają sfer, w których o siebie nie dbasz. Nakazują Ci zatrzymać się, odpocząć, wgłębić w siebie. Z emocjami można rozmawiać, aby odczytać komunikat, który niosą. 

Wypieranie i odrzucanie emocji powoduje choroby w ciele. Ich przyjmowanie i zrozumienie prowadzi do rozwoju i spełnienia.

***

Pragniesz poprowadzenia w procesie zmiany nawyków i odszukania konfliktów emocjonalnych stojących za Twoimi objawami? 
Napisz do mnie: k.m.kumor@gmil.com

***

Udostępnij artykuł swoim znajomym. Wyślij go do kobiet,
które są dla Ciebie ważne. <3

Tekst i zdjęcia są moją własnością. Zakaz kopiowania całości lub fragmentów. Jeśli chcesz z kimś podzielić się tekstem, proszę wyślij do tej osoby link do bloga. :) Dziękuję!

fot. Agnieszka Bobruk Fotografia

Wartościowe lektury dla Ciebie:

Julia Cameron Droga Artysty
Louise Hay Możesz uzdrowić swoje życie
Bob Mandel Terapia otwartego serca
Sanya Roman Życie w radości
Christiane Northrup Ciało kobiety, mądrość kobiety
Brandon Bays Podróż
David Hawkins Techniki uwalniania
Mantak Chia Miłosny potencjał kobiety
Gilbert Renaud Recall Healing
Paul Pitchford Odżywianie dla zdrowia
Paul Nison Raw food
T. Campbell The China study
Filmy Food Matters i Hungry for Change

czwartek, 5 października 2017

Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, część 2. Nowotwór i emocje.

Część 1 mojej historii (klik)
Część 3: WYLECZ SIEBIE (klik)



Zapraszam Cię na warsztaty, na których poznasz metody holistycznej pielęgnacji kobiecego zdrowia.


Będziesz medytować i odnajdziesz źródło Twojej kobiecej mocy i Twojego zdrowia. Nauczysz się ćwiczeń taoistycznych dla zdrowia intymnego. Zrobisz swoje naturalne kosmetyki do pielęgnacji piersi i łona. Zdobędziesz wiedzę z zakresu Totalnej Biologii, taoizmu i medycyny chińskiej, dzięki której najlepiej zadbasz o zdrowie swojej kobiecości.

Zapraszam z serca <3

Opis warsztatów (wersja szybka i wersja slow :) )

Kontakt do mnie: k.m.kumor@gmail.com

 ***

Dziękuję, że przeczytałaś/przeczytałeś pierwszą część mojej historii. Zapraszam Cię teraz do kontynuowania i odkrycia razem ze mną brakujących elementów, które pozwoliły mi w pełni ULECZYĆ swoje łono. Zanim to nastąpiło, przeżyłam kolejny kryzys zdrowotny. Ale drążyłam wytrwale, dopóki nie znalazłam kolejnych narzędzi do uzdrowienia swojej YONI.

Dlaczego ciągle mnie bolało?

Z impetem rozbiłam się o ścianę. Miałam perfekcyjną dietę, pełną warzyw, owoców, suplementów naturalnych i ziół. Moja skóra promieniała, włosy cudownie zgęstniały. Układ pokarmowy pracował sprawnie i bez bólu. Dużo spacerowałam. Zbierałam zioła, weekendy spędzałam na łące. Zaczęłam ćwiczyć jogę.

Pracowałam w dobrej firmie. Wszyscy podziwiali mnie, moją dietę i mój wygląd.

Więc dlaczego bolesne miesiączki powróciły!? Tak, było ich mniej. Ale wciąż na kilka dobrych okresów był jeden, który rozrywał moją macicę.

Aż w końcu przyszła menstruacja, która prawie mnie wykrwawiła. To nie była miesiączka, to była rzeka krwi. Spanikowana gotowałam zioła, popijałam skrzyp, krwawnik i koper włoski, w nadziei, że zatamują nieco krwawienie od środka. Padłam wycieńczona. Trzęsłam się z zimna. Rano zaczęły wypływać ze mnie skrzepy. Przez kolejne dwa miesiące odczuwałam codzienny ból podbrzusza. Plamiłam i miałam mdłości.

Co znowu zrobiłam źle? Przecież moja dieta była idealna. Ratowałam się nowymi ziołami. Dowiedziałam się wtedy wiele cennych wiadomości o ziołach w chorobach kobiecych.


Dlaczego ciągle boli Ciebie?

W pierwszej części szeroko opisałam społeczny i medialny obraz miesiączki. Nie dlatego, aby polać trochę wody ale dlatego, że ten kontekst jest kluczowy dla wielu kobiet.

Jak może nie boleć, skoro nosisz w sobie tyle napięcia i bolesnych przekonań dotyczących miesiączki. Skoro media, reklamy, filmy przekonują, że miesiączka jest nieczysta. A Ty chłoniesz te informacje od dziecka. Skoro przez pokolenia w Twoim rodzie, zamiast celebrować miesiączkę, gardziło się nią. A cały przekaz swojego rodu Ty nosisz w sobie.

Ale miesiączka to nie tylko krwawienie. To też wyraz kobiecości.

Twoja macica i Twoja miesiączka to manifestacja kobiecości. Jak traktowana jest kobiecość we współczesnej kulturze? Czy ma prawo być autentyczna? Nie, nie ma do tego prawa.

Często kobieta musi udawać, spinać się, spełniać nierealistyczne oczekiwania. Musi dążyć do "ideału" istoty stworzonej w programie graficznym. Musi malować się, farbować włosy, depilować całe ciało, wciągać brzuch, powiększać piersi - choćby stanikiem push-up, biegać w szpilkach. Musi pracować - nawet jeśli nie chce. Musi też zadbać o dom, urodzić i wychować dzieci. Często musi być w męskiej energii, a chwilę potem wymaga się od niej wejścia w powabną, uległą, seksowną energię żeńską.

Ściskamy nasze macice. Atakujemy nasze jajniki. Jako kobiety żyjemy w napięciu, otoczone komunikatem Jesteś niewystarczająca. Twoja kobiecość jest ułomna.

Chcę wyrazić się jasno. Jeśli marzeniem Twojego życia jest zrobić karierę jako menadżer, to Ty wiesz, co najbardziej Cię uszczęśliwia. Uważam, że kobieta ma prawo spełniać się w każdym zawodzie, o jakim marzy. Uważam, że ma prawo nie chcieć urodzić dzieci. Jeśli to jest pragnienie jej serca, a nie narzucone przez społeczeństwo wybory.

Bardzo często kobieta jest zmuszona do przesterowania swojej gospodarki hormonalnej tabletkami antykoncepcyjnymi. Oczywiście, jeśli seks bez ograniczeń przynosi Ci samą radość i żadnego bólu emocjonalnego lub fizycznego, antykoncepcja jest Twoim wyborem. To Twoje życie, wiesz, co najbardziej Cię uszczęśliwia. Niemniej warto mieć świadomość, że jest to działanie niekorzystne dla ciała. Antykoncepcja zaburza naturalne mechanizmy i na poziomie hormonalnym działasz jak mężczyzna. A Twoja nieświadomość odbiera to jako atak na Twoją kobiecość. Dajesz mózgowi sygnał: nie chcę swojej kobiecości, dlatego zmieniam naturalną równowagę hormonów.

Chcę zwrócić uwagę na globalną presję, jaką odczuwamy my kobiety dzisiaj. Kobiecość naturalna jest odrzucona. Jesteśmy zmuszane wyjść do męskich ról, bo męski sposób pracy, biznesu jest lepszy. Ta atmosfera wokół kobiecości wbudowała w nasze umysły destruktywne przekonania, które pracują już bez naszej świadomości. Zaczynamy sabotować siebie same i nawet o ty nie wiemy!

Dobra wiadomość jest taka, że możesz znaleźć te niszczące przekonania i uwolnić je. A następnie możesz odkryć prawdziwe pragnienia i naturę Twojej kobiecości.



Jak odkryłam prawdziwe źródło mojej choroby

Moją 8-dniową miesiączkę, która pozbawiła mnie rocznego zapasu podpasek i kilkumiesięcznego zapasu krwi poprzedziła sytuacja.

Sytuacja traumatyczna, niosąca wszystkie cechy konfliktu emocjonalnego, opisywanego przez Nową Medycynę. Przeżyłam tę sytuacją w samotności, była dla mnie zabójczym, bolesnym szokiem. A dodatkowo zablokowałam emocje, które się pojawiły. Nie potrafiłam ich przeżyć. Poczułam mdłości, ucisk w macicy i nie mogłam złapać oddechu. Poczułam jakby ktoś skopał moje podbrzusze. Nie, jakby ktoś wkładał tam obrzydliwe przedmioty. Obrzydliwość w brzuchu.

Kochałam pewnego mężczyznę, a on mnie zdradzał. Wielokrotnie, z różnymi kobietami, od samego początku naszego związku. Sama czasami myślę sobie Wielkie mi odkrycie? Przecież to oczywiste, że silne emocje, szok, ból towarzyszące odkryciu, że ukochany mężczyzna nas zdradza bardzo często wpływają na samopoczucie i zdrowie. Tak samo wpływają na nas kłótnie i rozstania. A jednak odkryciem było dla mnie to, dlaczego moje przeżycie zdrady, doprowadziło do choroby właśnie macicy.

Stres negatywnie wpływa na zdrowie

Tak ogólnie wiemy to już od podstawówki. Masz w życiu dużo stresu, możesz umrzeć na zawał. Długotrwały stres powoduje objawy w ciele: zmęczenie, przeziębienie, osłabioną odporność, bezsenność, brak apetytu, nerwowość a nawet nerwice. Coś, gdzieś, kiedyś, jakoś się zadziewa i nagle BUM stres robi chorobę.

Jak myślisz, czy ciało losuje, gdzie upchnąć cały stres z minionego półrocza? I u Ciebie wybiera akurat macicę lub jajniki? Czy może ma swoją mądrość, mózg działa logicznie, zgodnie z pewnymi zasadami?
No właśnie. To było moje odkrycie. 

Bardzo konkretne emocje, których doświadczyłam w sytuacji zdrady, skumulowały się w adekwatnym do moich przeżyć miejscu w moim ciele.



Jakie konkretnie emocje przeżyłam i dlaczego spowodowały nawrót chorób kobiecych?

Teraz opiszę najdokładniej, jak potrafię, krok po kroku, co odczułam i wyjaśnię Ci dlaczego pojawiły się takie konkretne objawy ze strony układu rozrodczego. Przyczyny sięgają w przeszłość i są ważne, dlatego cofnę jeszcze kilka lat wstecz. Taki opis kontekstu pokaże Tobie, jak odszukiwać Twoje konflikty emocjonalne. Zaznaczam, że otworzę przed Tobą intymne i osobiste przeżycia (i historie rodem z Mody na sukces).

Wcześniej długo byłam w relacji z innym mężczyzną. Okazało się, że to był pan playboy. Zanim dotarło to do mnie, pokochałam go, poszliśmy do łóżka. On mieszkał w innym kraju, tęskniłam, chciałam jak najczęściej się spotykać, rozmawiać. I w końcu usłyszałam ale jak to, przecież ja sypiam z setkami kobiet (ale Ty jesteś wyjątkowa, znacie to może?). Dostałam propozycję: Możemy widywać się kilka razy w roku. Mogłam być jedną z jego kochanek.


Chociaż powiedziałam nie, moje emocjonalne przywiązanie było silne. Rozmawialiśmy regularnie, przekazał mi wiele wiedzy (między innymi o naturalnych terapiach, bo jest lekarzem), zawsze kończyło się propozycją spotkania za miesiąc, może dwa. Dziś widzę swoją naiwność ale widzę też wiele dobra, które ostatecznie wypracowałam z tej relacji. Jeśli wierzysz w bliźniacze dusze, wzajemne nauczanie dusz albo karmiczne związki, to właśnie było to.

Jednak kobieta, która kocha mężczyznę, pragnie go. Ja nie byłam wolna od pragnienia fizycznego zbliżenia. Ale odrzucałam je, bo odczuwałam niesmak na myśl, że mogłabym kochać się z kimś, kto co miesiąc ma inną kobietę. Seks jest intymnym przeżyciem na poziomie ciała, emocji i energii. W każdym z tych aspektów następuje wymiana i budowanie więzi.

Niesmak, szarpanie się, wypieranie pragnienia już wtedy budowało w moim ciele napięcie. Dlatego bóle powracały. A pojawiały się właśnie w miesiącach, kiedy przeżywałam więcej wymienionych emocji. W kolejnej relacji powtórzyłam ten sam schemat. Ale tym razem odczucia była sto razy mocniejsze, bo intensywność tego związku była sto razy silniejsza.

Patrząc wstecz zobaczyłam mojego mężczyznę, który dzień wcześniej uprawiał seks z inną, obcą kobietą. A dzień później odbierał mnie z lotniska i kochał się ze mną. Nawet, nawet gdybym miała zgodę na taki otwarty związek - to przecież trzeba to wcześniej ustalić. Czułam w ciele niesmak, wstręt, obrzydzenie. Pogarda dla mojego oddania i wierności. Pogarda dla mojej kobiecości. Poczucie, że zostałam potraktowana jak zabawka, że moja pochwa i macica to takie narządy do wykorzystania i wyrzucenia. Choć wiele razy słyszałam: "Kocham Cię, chcę z Tobą budować rodzinę i życie. Chcę mieć już z Tobą dzieci." On chciał dziecko, na szczęście nie zgodziłam się. Jego dziecko w moim łonie? Chciałam to wszystko, co było między nami wyrzucić jak najszybciej.

Ja pragnę wyłączności w związku. Przyjmuję do wiadomości, że są osoby otwarte na seks bez zobowiązań i dla nich taka sytuacja jest akceptowalna. Nie każda kobieta przeżyje zdradę tak samo. Jedna kobieta przejdzie lekko nad tematem, bo jak mawiał jeden z moich nauczycieli, Gilbert Renaud, pomyśli tylko... Ach, to nie tylko ja zdradzam! Inna kobieta szybko podniesie się, a jeszcze inna przeżyje to jako totalne odrzucenie i zmiażdżenie. I wtedy właśnie ten silny stres mózg przerzuca na ciało.


Jak wyleczyłam guzy na macicy

Prawda, że jest to logiczne, dlaczego ten stres odłożył się w macicy? Zgodnie z naturalnym mechanizmem ciała, podczas przeżywania tego konkretnego konfliktu (zranienie i poczucie, że  moja kobiecość została wzgardzona, sponiewierana) komórki mojej macicy szybko się rozmnożyły, nabudowała się skumulowana warstwa. Medycyna konwencjonalna nazwie te zmiany guzami błony śluzowej macicy. Czyli były to po prostu nowotwory.

Nowotwór macicy brzmi dla Ciebie pewnie groźnie... Ale pamiętaj, że wcześniej dzięki podjętym naturalnym terapiom wyleczyłam się ze swoich schorzeń. Dlatego nie poddałam się. Zaufałam sobie, zamiast oddać się w ręce lekarzy, którzy zleciliby operację. I znalazłam odpowiedzi.

Odkryłam Totalną Biologię. Szybko zrobiłam kursy tej metody u Gilberta Renaud, aby mieć podstawę do autoterapii. Włączyłam również ćwiczenie Jelenia, które działa leczniczo na łono. Regularnie medytowałam w tańcu na zajęciach albo sama w domu. Dzięki takiej ekspresji energia emocji wyrażała się w ruchu ciała, więc uwalniałam destrukcyjne napięcia. Nauczyłam się też odszukiwania i odczuwania wypartych emocji. Taką piękną praktykę w Warszawie prowadzi Paweł Bryła (klik). I w końcu trafiłam w magiczne ręce Hagi (klik), która masażami i sesją oddechową wsparła całkowite zagojenie się ran mojej kobiecości.

Nowotwory to są zmiany, które można uleczyć. Jak widzisz, od tego czasu minęły 3 lata, a ja żyję i opisuję Ci moje doświadczenia. Moja macica oczyściła się. Przez kolejne trzy 8-dniowe miesiączki. Ponieważ leczyłam przeżyte emocje, weszłam w fazę zdrowienia. W trakcie miesiączki ciało usuwało nabudowane guzy. Dlatego krwawienia były bardzo obfite, ze skrzepami.

Ja dodatkowo wzmacniałam to krwawienie swoimi myślami. Miałam ogromną potrzebę oczyszczenia się. Pragnęłam wyrzucić wspomnienie intymnego dotyku tego mężczyzny. Myśl, że mogłam z nim zajść w ciążę budziła we mnie wstręt. Czułam się zbrudzona i chciałam wyczyścić swoje łono. I tak też się działa - ciało intensywnie się czyściło!



Zapraszam Cię na warsztaty w Warszawie, na których zdobędziesz narzędzia do zadbania o zdrowie swojej kobiecości oraz nauczysz się holistycznej pielęgnacji.

Informacje: k.m.kumor@gmail.com

Opis warsztatów:

WARSZAWA - warsztaty wieczorne (klik)
WARSZAWA - warsztaty dwudniowe (klik)

W planach jest też Kraków. Napisz do mnie, jeśli chcesz otrzymać informację o dacie warsztatów w Krakowie lub pomóc w organizacji takich spotkań w swoim mieście! <3

Znajdź mnie na Facebooku:
Holistic Beauty. Holistyczne Piękno Kobiety
Holistic Beauty. Karolina Kumor





O MNIE

Wspieram kobiety w powrocie do zdrowia i pełni mocy. 

Dzięki działaniom holistycznym, wyleczyłam się z dolegliwości kobiecych. Teraz mogę wesprzeć Ciebie w zmianie diety, wprowadzeniu ziołowych mieszanek, odkryciu emocji stojących za Twoimi objawami. Pokażę Ci medytacje, metody pracy ciałem, ćwiczenia, które uwalniają emocje. Nauczę Cię jak praktykować wdzięczność i miłość do siebie, aby być zdrową.

Od Ciebie potrzebuję tylko jednego: Twojej gotowości do zmiany.

Prowadzę warsztaty o holistycznej pielęgnacji i kobiecym zdrowiu. Jestem fitoterapeutką i pedagogiem. Ukończyłam kursy Totalnej Biologii/Recall Healing. 

Całuję!









poniedziałek, 2 października 2017

Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, część 1

Danae, Alexander Sigov (klik)
Droga kobieto, Drogi mężczyzno.

Za chwilę przeczytasz moją osobistą historię poszukiwań i leczenia moich dolegliwości kobiecych. Chcę napisać, że ufam Tobie i proszę Ciebie o zaufanie i szacunek. Wszystkiego o czym piszę, doświadczyłam sama. Wszystkie terapie zastosowałam w swoim leczeniu. 

O niektórych rzeczach mówię po raz pierwszy w życiu publicznie. Jednak uważam, że to może być ważne i wspierające dla innych KOBIET.

Jeśli uważasz, że ta historia jest w stanie POMÓC jakieś kobiecie w wyleczeniu się - podziel się linkiem do bloga lub kontaktem do mnie. Napisz mi jakieś słówko w komentarzu. Dziękuję!

Tu jest moja grupa na Fb dla Ciebie: Holistic Beauty. Holistyczne Piękno Kobiety. 

Warsztaty Warszawa (klik)

fot. K. Zawitowska, zakaz kopiowania.
Bolało od samego początku. Cały dół brzucha. Zwykle w nocy, więc w takim półśnie, odczuwałam intensywny ból ale starałam się nie wybudzać.

Potem już od samego rana. Kiedy pojawiała się pierwsza krew, modliłam się o cud. A godzinę później zaczynała się gehenna. Jakby ktoś żywcem rozdarł mój brzuch i wyrywał moją macicę kawałek po kawałku. Albo przypalał rozżarzonymi węglami. Albo włożył tam wirujące ostrze, które szlachtuje ciało od środka. Albo wlał kwas do mojej pochwy i macicy, który wyżerał obrzydliwe rany.

Kiedy byłam sama w domu wyłam. Kopałam nogami w łóżko, rzucałam się. Wrzeszczałam. Błagałam o ulgę. Zrezygnowana zastygałam, bo bezruch wydawał się sensowniejszy niż wierzganie, które nie przynosiło poprawy. Niewyobrażalny ból powracał skurczami. Nienawidziłam swojej macicy za to, że przynosiła mi takie cierpienie. Chciałam sama ją wyrwać i zniszczyć. A potem katowałam się poczuciem winy. Ludzie cierpią całymi dniami z bólu a mnie TYLKO boli brzuch.

Co chwilę wstawałam do łazienki. Wymiotowałam. Miałam biegunkę. Nie było mowy o środku przeciwbólowym, bo zwracałam go 5 minut po połknięciu. I nie było mowy o litości, dopóki cały mój układ pokarmowy nie opróżnił się ze swojej zawartości.

Po kilku godzinach padałam omdlała, blada i wycieńczona. Czasami mdlałam w łazience i po kilku minutach wracała świadomość. Prawie jak po intensywnej imprezie... Potem zasypiałam na kilka godzin. W końcu.

Wiesz co to? Pierwszy dzień miesiączki.
Dlaczego sterylizujemy miesiączkę?

fot. K. Kumor, zakaz kopiowania
Pamiętasz reklamy, w których pani w białym fartuchu wylewa niebieski płyn na podpaskę? Niebieski płyn, sterylne laboratorium i biały fartuch. Wszystko było nieskazitelnie czyste. Ciekawe ile razy mała dziewczynka musi obejrzeć taką reklamę, aby mózg stworzył silne skojarzenie, że podpaska, tampon i miesiączka są sterylnie biało-niebieskie. I nawet jeśli mama opowie jej, że podczas miesiączki z pochwy wypływa krew, to i tak ten obraz z reklamy wpisze się głęboko w jej podświadomość. Być może głębiej niż opowieść mamy.

O miesiączce wciąż mówi się z lekkim zażenowaniem, wypowiedzenie jej na głos wywołuje ironiczne komentarze. Niewiarygodne, że takie reakcje wciąż się zdarzają zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn. Pamiętam jedną sytuację sprzed półtora roku. Miałam pracować przez chwilę w dużej korporacji. Akurat pierwszego dnia dostałam miesiączkę. Ubrałam ciemne, luźniejsze w pasie dżinsy, bo nie lubię ściskać mojej macicy. Kiedy krwawi i tak jest wrażliwa. Szybko dostałam pouczenie, że to niezgodne z dress code. Ok, powiedziałam, przepraszam. Ale mam dziś pierwszy dzień miesiączki i nie czułabym się swobodnie w obcisłej spódnicy.

Zgadujesz reakcję osoby, z którą miałam pracować? Jeszcze dziś mam przed oczami wyraz zniesmaczenia i zaskoczenia na jej twarzy.

Jak zaczęłam naturalnie leczyć bolesne miesiączki

Samodzielne leczenie zaczęłam od słów ginekologa: Taka pani uroda, że boli. Proszę brać tabletki antykoncepcyjne lub zajść w ciążę. Może przejdzie. Myślę, że wielu z nich nie rozumiało, co to za ból i że może boleć AŻ tak bardzo.

Ja miałam wcześniej wiele innych dolegliwości. Nadwaga. Problemy z układem pokarmowym: bóle, biegunki, zaparcia, niestrawności. Bulimia. Migreny nawracały kilka razy w miesiącu. Neurolog nic nie odkrył. Dostałam otępiające tabletki przeciwbólowe.

fot. K. Kumor, zakaz kopiowania

Buntowałam się w środku, cała drżałam, sfrustrowana. MUSI być przyczyna i MUSI być uleczalna. Powoli zaczęło kiełkować we mnie przekonanie, że to wszystko zależy od pożywienia. Szwankowały przecież jelita i żołądek. Pewnego dnia spojrzałam na brokuły i pomyślałam sobie... W życiu! Nie będę jadła tylko warzyw. Nie odmówię sobie przyjemności słodkiego albo mięsa. Moje koleżanki jedzą dużo słodyczy i są zdrowe... Poszłam więc okrężną drogą, czyli włączyłam mieszanki ziołowe. Zaczęłam od krwawnika, pokrzywy i skrzypu. Fuj. Były gorzkie. Ale piłam je uparcie.

Załamanie i moja decyzja: zmieniam dietę

Przełomem była u mnie zmiana diety. Doświadczyłam ogromnego kryzysu zdrowotnego. Padłam bez sił, swędziało mnie całe ciało i wszędzie wychodziły wydzieliny. CAŁA skóra i każdy otwór, od uszu i oczu po pochwę i odbyt. Czułam cały układ pokarmowy. Dziwny dyskomfort, pieczenie. Pani alergolog stwierdziła uczulenie na żel pod prysznic. Ale przecież nie myję oczu żelem pod prysznic! A w ogóle to nie połykam go też... Pan ginekolog dał globulki na grzybicę pochwy. Tyle leczenia. To była prawdopodobnie grzybica ogólnoustrojowa. Wylewała się ze mnie.

fot. K. Kumor, zakaz kopiowania
Wtedy zrobiłam swoje pierwsze poważne oczyszczanie. Już się ze sobą nie pieściłam. Mogłam albo wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie albo dalej zmagać się z bezradnością lekarzy i chorym ciałem. Wykluczyłam pokarmy, które mogły przyczyniać się do choroby. Z dnia na dzień rzuciłam cukier, nabiał, gluten i całą przetworzoną żywność. W kilka dni minęły WSZYSTKIE objawy. Schudłam 8 kilogramów w ciągu 2 tygodni. Dzisiaj już wiem, że za szybko, bo zafundowałam sobie rozstępy na pośladkach. Dlatego uważaj przy zmianie diety, chudnij powoli. 

Zmieniłam dietę na stałe. Skoncentrowałam się na warzywach i owocach. Tak, jadłam właśnie te brokuły. Po kilku miesiącach zrobiłam kolejne oczyszczanie, tym razem według zasad surowej diety. Moja wątroba odżyła, ochłodziła się, zaczęła radzić sobie z toksynami. Być może nigdy o tym nie słyszałaś ale zgodnie z wiedzą starożytnej medycyny chińskiej chora, przegrzana wątroba obciąża właśnie macicę, powodując choroby tego narządu. Z moich policzków zniknęły palące rumieńce, które często pojawiały się po posiłkach. Następnie włączyłam gotowanie zgodne właśnie z kuchnią chińską. Przestałam jeść mięso. Zioła stały się codziennością. Robiłam własne mieszanki. Wybierałam zioła, które najbardziej mi smakowały, najładniej pachniały. Coraz lepiej czułam się na łące, rozpoznawałam rośliny, czytałam o ich właściwościach leczniczych.

W wieku 24 lat zaczęłam nowe życie. Czyste. Klarowne. Pełne energii. Moja głowa zaczęła pracować sprawnie. Moje ciało odzyskało smukłość i witalność.

Moje bolesne miesiączki odeszły!

Niestety... do czasu...

Dlaczego miesiączka jest obrzydliwa?

Co okropnego jest we krwi miesięcznej? Wypływa z najczystszego, najlepiej chronionego, najprzytulniejszego miejsca w ciele kobiety. Ta krew jest czysta. Dzisiejsze filmy pełne są lejącej się krwi. A miesiączka nie ma krwi. Jest niebieska.

Dlaczego od wielu lat wzbudza się w nas zażenowanie krwawieniem miesięcznym? Dlaczego krwawiący palec zawinięty w opatrunek jest akceptowalny a krew z macicy jest brudna, trzeba unikać dotknięcia jej i wyrzucić jak najszybciej do śmietnika? Nie proszę o comiesięczne obwieszczanie w social mediach Właśnie dostałam miesiączkę! Proszę o traktowanie miesiączki normalnie, bez zbędnego emocjonalnego balastu. 

Czy wiesz, że kiedyś istniały czerwone namioty? To były miejsca, do których mogły udać się kobiety miesiączkujące. I tam odpocząć. Poddać się cyklowi swojego ciała. Czy wiesz, że w niektórych kulturach krew miesięczna była traktowana jako święta? Zbierano ją do naczyń. A czasami nawet spożywano ją, jako odżywczy napój, który pozwala zachować zdrowie, który leczy. Bo ta krew jest bogata. Przecież pochodzi z miejsca, gdzie miało rozwijać się nowe życie, miała karmić to życie.

Fuj?

fot. K. Kumor, zakaz kopiowania

Traktuję swoją miesiączkę ze swobodą ale bez obaw, nie namawiam, abyś zaczęła poić krwią swojego partnera. Chcę Ci jedynie pokazać, jak bardzo można zmienić sposób traktowania krwawienia miesięcznego. Można miesiączkę kochać, celebrować i uświęcać. Chociaż... nie wiem, co Ty robisz, kiedy skaleczysz palec... ale ja zaraz pcham go do buzi. Fuj.


Dlaczego miesiączka jest niechciana?

Uwierzysz, w to co zaraz napiszę? W niektórych regionach na wieść o tym, że dziewczyna dostała swoją pierwszą miesiączkę, matka policzkowała córkę. To działo się jeszcze niedawno w Polsce. A może sama znasz kobietę, której matka albo babcia tak zareagowała.

Moja miesiączka została przyjęta. Po prostu. Może mama nieco obawiała się, że będzie boleć. Mój tata też od razu wiedział. Nie świętowaliśmy ale nie było z tego tajemnicy, zawstydzenia.
Pamiętam taką sytuację, musiałam już być na studiach. Leżałam oczywiście w łóżku, rozrywający ból już powoli przechodził. Mój młodszy brat siedział pod moim łóżkiem. Jedną ręką trzymał moją dłoń. W drugiej trzymał książkę i uczył się chemii. Czułam się bezpieczniej i jakby lżej kiedy trzymał mnie za rękę. A później pojechaliśmy w góry na 3 dni. Wtedy też dostałam miesiączkę. Bolała ale zacisnęłam zęby i szłam dalej. Mój brat zgarnął większość bagażu do plecaka i cierpliwe znosił wolne tempo i przystanki na drodze, bo musiałam zmienić podpaskę w krzakach.

fot. K. Zawitowska, zakaz kopiowania

Cieszę się, że mam takie doświadczenia. Mężczyźni z najbliższego otoczenia szanowali mnie i moją miesiączkę. Na wyjazdach, w górach, na plaży. Wiedzieli, że byłam wtedy słaba, delikatna, wrażliwa. Zwykle nie dało się ukryć, że właśnie mam pierwszy dzień miesiączki. Przyzwyczaiłam się, że gdziekolwiek jestem, wszyscy o tym wiedzą.

Zawsze chciałam swobodnie tratować miesiączkę. Nieważne w jakim otoczeniu. Nawet w wielkiej, sztywnej, czarno-białej korporacji. Bo miesiączka jest naturalna. Dlaczego można swobodnie powiedzieć Przeziębiłam się a Mam miesiączkę wciąż może wywołać dziwne reakcje?

...

Jeśli pragniesz wyleczyć swoje choroby kobiece, 
zapraszam Cię na moje warsztaty (kliknij, aby zobaczyć opis)

lub sesje indywidualne: k.m.kumor@gmail.com

...

Ciąg dalszy nastąpi już niedługo! W kolejnych częściach opowiem Ci:


Edit: Już jest!

Tymczasem, przeczytaj, co ciekawego zrobisz, czego doświadczysz i jaką wiedzę zdobędziesz na warsztatach.



Gdzie: Warszawa

Kiedy: 2 - 3 grudnia 2017


Zapraszam z serca <3


O mnie. Co mogę dla Ciebie zrobić?

Cześć! Jestem Karolina, jestem autorką tego bloga i tak....!

Piszę dla Ciebie długie artykuły :) Znajdziesz w nich wyjątkową wiedzę, dzięki której zrozumiesz swoje ciało o wiele lepiej. Warto!

Znajdziesz u mnie kompleksowe podejście do kobiecego zdrowia i piękna. Przyjęłam holistyczny model działania. Dzięki temu rozumiem i łączę w jedną metodę zależności między ciałem, umysłem i emocjami.

Nauczę Cię:
* jeść naturalnie i zdrowo,
* przeprowadzać regularne oczyszczania,
* przyjmować odpowiednie zioła,
* dbać o higienę emocjonalną,
* być świadomą swojego ciała,
* medytować tak, aby uzdrawiać ciało,
* uzdrawiać objawy chorobowe dotyczące kobiecości.

Zadbaj o siebie holistycznie.
Zapraszam, umów się na konsultację:
k.m.kumor@gmail.com

środa, 20 września 2017

Warsztaty: Pielęgnacja holistyczna piersi i yoni. O MNIE.





Wszystko, co Ci przekazuję, przeżyłam osobiście. Przez 3 miesiące regularnych ćwiczeń, masaży i przyjmowania ziół skróciłam miesiączkę z 8 dni do 2-3 dni. Zmniejszyłam zarówno bardzo obfite wówczas krwotoki jaki i ból. Regularne praktyki pozwalają zlikwidować objawy PMSu i pomagają połączyć Ci się z potencjałem kreatywności, który w sobie masz.

Dziś mogę nauczyć Cię leczniczych diet, które stosowałam u siebie. Mogę podzielić się z Tobą doświadczeniem regularnych wiosennych detoksów, głodówek o wodzie, kobiecych ćwiczeń i terapii ziołowych. Mogę pokazać Ci jak zrobić Twoje własne, całkowicie naturalne olejki, kremy i balsamy. Te wszystkie działania wspierają zdrowie Twoich piersi i Twojej yoni.

autorka zdjęcia: Agnieszka Bobruk


W swojej metodzie łączę wiedzę z wielu dziedzin, które sprawdziłam w swoim życiu: naturalne odżywianie, tradycyjną medycynę chińską, totalną biologię, fitoterapię, praktykę emocji. Wszystko po to, aby nauczyć Cię skutecznej pielęgnacji Twojego piękna i kobiecości na każdym poziomie. 



Jestem zielarką, szczególne miejsce zajmują w mojej pracy ziołaDużo pracuję też z ciałem i pomogę Ci odkrywać emocje, które są zamknięte w Twoim ciele i domagają się uwagi. 

Specjalizuję się w trosce o kobiecość i Tobie mogę podarować całą wiedzę i doświadczenie, które zdobyłam w procesie nauki dbania o swoją własną kobiecość, o swoje piersi i swoje łono.

Zapraszam Cię do tworzenia mocnej i pięknej kobiecości.

Teraz zapraszam Cię do grupy, w której obejrzeć moje webinary o pielęgnacji holistycznej kobiecości:

Holistic Beauty. Holistyczne Piękno Kobiety

Całuję :*

Karolina