poniedziałek, 12 marca 2018

Pokrzywa zwyczajna w fitoterapii chorób kobiecych. Zielone złoto.



Zielone złoto

Włosi tak zwykli nazywać pokrzywę - l'oro verde, czyli zielone złoto. Nie trzeba wyjaśniać dlaczego. Gdybyś jednak chciała dokładnie poznać bogaty skład pokrzywy oraz jej ogromy potencjał leczniczy, zapraszam Cię do przeczytania moich artykułów z wcześniejszych lat:


Pokrzywa będzie dostępna przez następne 3 miesiące. Jednak to właśnie teraz, u progu wiosny, kiedy cała przyroda wychodzi spod ziemi, z uśpienia, ku niebu, pokrzywa jest najcenniejsza dla Twojego zdrowia.

Pączki pokrzywy są miniaturowe, niepozorne, czasami trudno dostrzec je pośród zeszłorocznych liści i traw. Ale zdecydowanie zasługują na miano najzdrowszego pożywienia, po jakie masz szansę sięgnąć tej wiosny. Zrób to koniecznie. Szczególnie jeśli chcesz podjąć leczenie swojego łona. Świeże liście pokrzywy są w fitoterapii jednym z najcenniejszych surowców w leczeniu chorób macicy i jajników. Kłącze pokrzywy natomiast posłuży mężczyznom.



Wybrane właściwości pączków pokrzywy:

Krwiotwórcze
Składniki młodziutkiej pokrzywy aktywują hemopoezę, czyli produkcję krwinek i hemoglobiny. Dlatego właśnie mówi się, że pokrzywa leczy anemię. Poza tym dostarcza żelaza. Ponieważ zawiera również witaminę C, żelazo przyswaja się z łatwością.

Depurativum
Pod tym słowem kryją się właściwości oczyszczające i odtruwające. Pokrzywa wiąże szkodliwe metabolity i ułatwia ich usuwanie z ciała. Enzymy, kwasy organiczne, flawonoidy i chlorofil odgrywają w tym procesie bardzo ważną rolę. Oczyszczanie przebiega w obrębie całego ciała, również miednicy. Zatem macica, jajniki, jajowody - wszystkie nasze kobiece narządy korzystają.

Usprawnia trawienie i wchłanianie
Pobudza wszystkie soki trawienne: żołądkowe, trzustkowe oraz produkcję i przepływ żółci. Dzięki temu pożywienie trawione jest sprawniej, a w jelicie cienkim wzrasta wchłanialność składników odżywczych z mleczka pokarmowego. Przyswajanie pokarmu staje się o wiele efektywniejsze.

Hamuje krwawienia
Naturalna witamina K wraz z bogatym zestawem minerałów wpływa pozytywnie na krzepliwość krwi. Pokrzywa zawiera krzemionkę, która przyswaja się bardzo łatwo. Dlatego działa skuteczniej niż np. skrzyp polny, który jest bardzo zasobny w krzem ale wymaga długiej obróbki, aby stał się przyswajalny. Witamina C uelastycznia naczynia krwionośne, co zapobiega ich pękaniu. 


Zapobiega powstawaniu skrzepów
U kobiet z endometriozą skrzepy są częste podczas miesiączek. Wynikają one ze słabego krążenia i zastojów w obrębie miednicy. Pokrzywa dzięki swoim właściwościom poprawiającym krążenie, krwiotwórczym, oczyszczającym krew zmniejsza zastój w macicy. Krew krąży swobodnie, co pozwala na odpowiednie odprowadzanie produktów przemiany materii z obszaru miednicy. Tkanki regenerują się w odpowiednim tempie a naczynia krwionośne są czyste. W rezultacie we krwi miesięcznej pojawia się mniej skrzepów lub znikają one zupełnie. Mam to sprawdzone na sobie. Wiosną moje miesiączki są najczystsze i najkrótsze w całym roku. Zwykle przeprowadzam 3 wiosenne kuracje świeżym sokiem z pokrzywy.

***

Pokrzywa jest must have w diecie kobiety, która chce zachować zdrowie i urodę. To jeden z najważniejszych wiosennych elementów Twojej diety. :) Czy sięgniesz po nią tej wiosny?

Chcesz poznać więcej właściwości pokrzywy oraz innych ziół dla zdrowia kobiecego? Zapraszam Cię na spotkanie, które odbędzie się już w tę niedzielę w Warszawie.

Zajrzyj do wydarzenia po szczegóły:





***

Bibliografia:
Ziołolecznictwo. Poradnik dla lekarzy, red. A. Ożarowski
Medicinal Herbalism, D. Hoffman
Pączki pokrzywy - H. Różański
Pokrzywa zwyczajna - H. Różański
L'ortica - l'oro verde
Les vertus santé de l'ortie

sobota, 3 marca 2018

Endometrioza. Ty też chcesz być 1 z 10?

Dziś chcę poruszyć temat endometriozy oraz endowyzwania, które od kilku dni krąży w serwisach społecznościowych. Założę się, że mam o nim odmienne zdanie niż większość. Ale mam do tego mocne podstawy. Zapraszam do przeczytania moich spostrzeżeń. :)


Zaraz po obejrzeniu nagrania coś we mnie zazgrzytało. Wywołało niepokój. Wydaje się, że to pozytywna inicjatywa, a jednak moja intuicja się zbuntowała. Dlaczego? Zaraz wyjaśnię.

Tutaj link do video o endhochallenge.


Endometrioza - kilka faktów

Marzec został ogłoszony miesiącem endometriozy. Podobno dotyka co 10 kobietę na świecie. Przez współczesną medycynę traktowana jest jako nieuleczalna. Trudno zdiagnozować ją narzędziami medycyny konwencjonalnej. Wielu ginekologów nawet nie próbuje jej szukać. Mówi się, że jedynie zabieg laparoskopii da 100% pewność, że w Twoim ciele zamieszkała właśnie endometrioza. Operacyjne usunięcie ognisk endometriozy jest najczęstszym sposobem leczenia.

Jeśli czytasz regularnie moje artykuły, wiesz że chociaż podziwiam narzędzia nowoczesnej medycyny, wychodzę daleko poza jej wąskie i mechaniczne podejście do zdrowia człowieka. Ta ciasna perspektywa zmusza wiele kobiet do ryzykownych zabiegów. Operacje w ogóle nie dotykają prawdziwej przyczyny choroby, czyli dysharmonii w ciele i umyśle. Laparoskopie często przynoszą bolesne powikłania w postaci adhezji i muszą być powtarzane wielokrotnie. Oczywiście laparoskopia może również uratować od okrutnego, najgorszego chyba na świecie bólu. Dzięki czemu możesz zyskać czas na podjęcie naturalnych i prawdziwie leczniczych działań. Zawsze polecam zdecydować się na operacje w ostateczności, z całą świadomością konsekwencji, jakie może przynieść.

W pigułce: Skuteczne leczenie endometriozy

Dieta. Naturalna, przeciwzapalna, rozgrzewająca, wypełniona lokalnymi warzywami, owocami, kaszami, ziarnami. Sezonowa!

Fitoterapia. Ziołolecznictwo proponuje wiele mieszanek, które łagodzą chorobę. Najważniejsze z nich to: nagietek lekarski, jasnota biała, pokrzywa zwyczajna, koniczyna łąkowa, krwawnik pospolity, przywrotnik.

Przeczytaj również: Wiosenne oczyszczanie sokiem z pokrzywy.

Totalna biologia. Zanim choroba pojawi się na poziomie fizycznym, przeżywamy ją w psychice i emocjach. Dlatego odnalezienie kluczowych traum, szoków i silnego stresu jest niezbędne w procesie leczenia. Choroba to najkorzystniejsze rozwiązanie jakie odnalazł mózg, aby przedłużyć życie jednostki (Twoje) oraz gatunek (czyli Twój ród).

Taniec. Koniecznie taniec. Taniec najskuteczniej porusza zastój w biodrach i miednicy mniejszej. Zgodnie z perspektywą medycyny chińskiej, endometrioza to właśnie stagnacja i nadmiar w macicy.

Ćwiczenia taoistyczne dla kobiet. Moje ukochane ćwiczenie Jelenia! Masaż piersi pobudza układ limfatyczny oraz ważne punkty na meridianach. Ćwiczenie mięśni dna miednicy usprawnia krążenie w miednicy mniejszej, a tym samym oczyszczanie. Medytacja pomaga odpowiednio ukierunkować energię na proces zdrowienia. Zawsze podkreślam, że ćwiczenie Jelenia to uważna praca ze swoim ciałem i emocjami, które się w nim pojawiają.

Ukochanie swojej kobiecości, miesiączki i macicy. Roberto Barnai odkrył, że jednym z konfliktów stojących za endometriozą jest poczucie nieczystości macicy. Dr Christiane Northrup największy nacisk w procesie leczenia stawia na ukochanie siebie jako kobiety oraz życie zgodnie z naturalnym cyklem jaki wyznacza miesiączka. To oznacza, że kobieta ma prawo wycofać się z działania i ze świata tuż przed i w trakcie miesiączki. To jest czas totalnego odpoczynku a nie intensywnej pracy. Z ręką na sercu, czy kochasz swoją macicę? Czy celebrujesz swoją miesiączkę w łagodności i wdzięczności? A miałaś kiedyś poczucie, że miesiączka jest brudna i okropna?

Endochallenge, dlaczego jestem na nie?

Dlaczego wyzwanie dotyczące endometriozy wzbudziło moje wątpliwości? Ponieważ pozytywnie wzmacnia chorobę w ciele kobiecym. Jak? Ja wiem i rozumiem, że twórcy tego wyzwania mieli dobrą intencję szerzenia świadomości na temat tej choroby. Jednak w tle, w mózgu działają zupełnie inne mechanizmy. Mózg wybiera te rozwiązania, które przedłużają życie. Ta inicjatywa dotyka dwóch ważnych biologicznych programów kierujących przeżyciem.

Po pierwsze, życie przedłużasz sobie sama - bo uważasz, że wato jest żyć. W tym wyzwaniu wokół choroby buduje się klimat wyjątkowości. Pokazuje się ją jako cechę szczególną, wyróżniającą kobiety spośród innych. Ona jest jedną z 10. Moja żona, moja dziewczyna i czarno białe zdjęcia, które dodają powagi całej sytuacji. Kobieta zyskuje uwagę, szacunek, podziw ze strony innych. To buduje jej wartość. To rekompensuje wszystkie te chwile, kiedy nie otrzymała miłości i uwagi od swoich rodziców - biologicznie bogów, bo stworzyli nas. W swoich własnych oczach, choroba jest jeszcze bardziej usprawiedliwiona, ponieważ podnosi wartość i uzasadnia istnienie kobiety.

Po drugie, życie przedłuża Ci przynależność do wspólnoty. Potrzeba przynależności do grupy jest jedną z najsilniejszych potrzeb biologicznych, ponieważ samotna jednostka jest skazana na śmierć, a w grupie (w stadzie) szanse na przeżycie są duże. Zwróć uwagę na to, że w tym wyzwaniu kreuje się poczucie jedności i wspólnoty. Dołączysz do nas? pyta autor filmu. Ja też jestem 1 z 10. Jesteśmy razem. MY. A jak długo możesz być częścią takiej wspólnoty? Dopóki chorujesz.

To są pozytywne wzmocnienia, które przekonują nasz automatyczny mózg, że choroba jest korzystna i zwiększa szanse na przetrwanie.

Jednocześnie chcę podkreślić, że ważny jest łatwy dostęp do informacji o chorobie. Takie inicjatywy rzeczywiście zwiększają świadomość ludzi, co jest dobre i potrzebne. Warto również mieć wsparcie w osobach, które rozumieją co przeżywasz i przed jakimi wyzwaniami stawia Cię choroba. Ale nie warto budować poczucia wspólnoty i przynależności na chorobie, bo to oddala od jej wyleczenia. W ostateczności - po prostu trzeba mieć świadomość tych biologicznych mechanizmów, które działają poza Twoją świadomością. Przecież chcesz być zdrowa. Chcesz, prawda?

Budujmy jedność kobiecości i kobiet na wartościach, które chcemy aby wzrastały w naszym życiu! Mamy tyle pasji, celów, marzeń. Jednoczmy się wokół nich, aby nadawać im energię spełniania i zwiększania ich potencjału.
Ciąg dalszy nastąpi...

Tymczasem zapraszam Cię do rozmowy.
Zgadzasz się z moimi przemyśleniami?
Myślisz zupełnie inaczej?
Czy mam rozwinąć jakiś z poruszonych wątków?



Całuję!
Karolina


*psychogenealogia, przeczytaj np. A.A. Shutzenberger Tajemnice przodków. Ukryty przekaz rodzinny, G. Athias Programy rodzinne twoich chorób


***

Napisz do mnie: k.m.kumor@gmail.com

czwartek, 18 stycznia 2018

Moja kuracja ziołowymi tamponami (kuleczkami). Wnioski i efekty

Co inspirującego znajdę w tym artykule?

1. Zasady kuracji ziołowymi tamponami
2. Efekty kuracji ziołowymi tamponami
3. Moja kuracja ziołowymi tamponami
4. Gdzie kupić ziołowe tampony (kulki)?
5. Podsumowanie

Jeśli interesujesz się naturalnymi metodami leczenia chorób układu rozrodczego, na pewno trafiłaś na nazwę perły księżniczki albo ziołowe tampony. Są to małe kuleczki zrobione ze sprasowanych ziół. A czy działają tak cudownie, jak zapewniają producenci? Zdecydowanie działają, o czym za chwilę.

Zacznę jednak od pytania, które pada najczęściej: Gdzie kupić ziołowe kulki? Ja miałam je od Haga Circle of Women. Na końcu wyjaśnię, dlaczego z serca polecam akurat Hagę.



Zasady kuracji ziołowymi tamponami
  1. Przygotuj się i zaufaj swojemu ciału. Mogą z Ciebie wypływać wydzieliny i błony. To normalne, naturalne i dobre.
  2. Pełna kuracja to 6 ziołowych pereł. Każdą trzymasz w środku przez 3 dni.
  3. Możesz wyjąć perłę wcześniej, jeśli poczujesz duży ból, dyskomfort.
  4. Każdą perłę przed założeniem zamocz w ciepłej wodzie na kilka minut. Rozwiń sznureczek, którym wspomożesz później wyjęcie perły.
  5. Przed założeniem każdej perły dokładnie posmaruj pochwę naturalnym olejem.
  6. Po zdjęciu każdej perły delikatnie oczyść pochwę ze złuszczonej śluzówki.
  7. Przy zdejmowaniu nie ciągnij mocno za sznurek. Rozluźnij mięśnie i delikatnie wypychaj kulkę, wspierając się sznurkiem. 
  8. Rób przerwy od 2 dni do nawet 5-6, jeśli czujesz, że są potrzebne.
  9. Nie stosuj pereł 3 dni przed, w trakcie i 3 dni po krwawieniu miesięcznym.

Efekty kuracji ziołowymi tamponami

Nie miałam problemów z infekcjami, zbyt długimi i bolesnymi miesiączkami. Wiele wyleczyłam już wcześniej. Obecnie najważniejszą sprawą, nad którą pracuję jest jelito grube i mój stosunek do męskości vs kobiecości. Nie zdziwiło mnie, że kulki podczas kuracji działały również w tym narządzie. Tym bardziej przyjęłam z pokorą, że najwięcej pracy odbyło się znowu w poziomie emocji. Składniki ziół oczywiście leczą na poziomie fizycznym ale poruszenie w strukturze energetycznej ciała pozwala łatwiej zauważyć też emocje, przekonania i odczucia. Kurację potraktowałam jako uzupełnienie moich innych działań, doczyszczenie starych dolegliwości. Czy efekty są spektakularne? Tak. Cieszę się, że kuracja przypadła na październik i listopad, bo to szczególny czas (o czym później). Najważniejsze efekty po pierwszej kuracji to:
  1. Krótsza miesiączka (3 dni).
  2. Oczyszczenie dolnego odcinka jelita grubego.
  3. Oczyszczenie pochwy i odbudowa śluzówki.
  4. Uwrażliwienie i wzmocnienie pochwy.
  5. Poukładanie wielu spraw na poziomie przekonań i emocji. Przede wszystkim! 
  6. Więcej energii do realizowania moich planów (ruszyłam z miejsca :).

Moja kuracja ziołowymi tamponami

Pewnie opis mojej kuracji Cię zaskoczy. A może nie? To zależy, jak często tu zaglądasz.

Miałam kilka obaw. Musiałam przełamać opór przed trzymaniem czegoś w pochwie przez 3 dni... ale to minęło po pierwszej kulce. Zastanawiałam się, czy wyjmę kulkę bez problemu i czy nie urwie się sznureczek. Nic takiego się nie stało. Tampon można delikatnie wypchnąć mięśniami dna miednicy. Jeśli praktykujesz polecane przez mnie ćwiczenie Jelenia - wiesz, jak to zrobić.

Moja kuracja 6 perłami trwała prawie 6 tygodni. Robiłam dłuższe przerwy niż zwykle zalecane - od 3 do 6 dni. Doświadczyłam oczyszczania na poziomie ciała i emocji. Mam akceptację do swojego ciała, jego wydzielin i procesów - dlatego spodziewaj się dokładnego opisu tego, co działo się ze mną i co może spotkać Ciebie w trakcie kuracji.


1 ziołowa kulka - delikatne oczyszczenie

Po pierwszym ziołowym tamponie wypłynęła ze mnie biała błona i krwawy śluz. To typowe - złuszczyła się śluzówka. Można to porównać do peelingu enzymatycznego. Aby dotrzeć do zdrowej, nieuszkodzonej tkanki, usuwa się tę wierzchnią warstwę. Nie czułam nic na poziomie Yoni ale za to w nocy po zdjęciu kulki rozsadzało mi kość ogonową i dolny odcinek jelita grubego. Rano pojawił się śluz. To oznacza, że praca ziół odbyła się na poziomie podstawy. Jaka dokładnie - przeczytasz trochę dalej.

Pamiętam, że kiedyś największy ból i omdlenia przeżywałam pierwszego dnia miesiączki w trakcie wypróżniania się. Wtedy na zmianę miałam biegunkę i wymiotowałam. Wymioty przynosiły ogromną ulgę w bólu, a moment kiedy treść jelita przechodziła blisko macicy był najgorszym bólem, jakiego doświadczyłam w życiu. Bardzo często takie bóle mają kobiety, u których tworzą się przetoki endometrialne między macicą a jelitem. Perły pomagają w zagojeniu tych zmian, uszczelniają ściany jelita i oczyszczają śluzówkę macicy wrastającą w jelito.

2 ziołowa kulka - łagodne gojenie

Druga perła położyła mnie do łóżka. Nie chorowałam na nic konkretnego, po prostu czułam się zmęczona, senna, otumaniona, nie mogłam jeść. To są typowe symptomy oczyszczania. Posłuchałam potrzeby ciała: jadłam niewiele, piłam dużo wody i naparów ziołowych, spałam w nocy i w dzień. Bolało mnie podbrzusze, macica blisko szyjki, na samym dole czułam pieczenie i mdłości. Bóle były podobne do tych, które przeżywałam 3 lata temu podczas najgorszych krwawień i problemów z macicą. Ziołowe perły działają silnie złuszczająco, ściągająco i odkażająco. Uczucie ciągnięcia, pieczenia oznacza, że oczyszcza się śluzówka, następuje proces gojenia się.

Wspomnienia zdarzeń sprzed 3 lat oczywiście wróciły. To nie był przypadek, że kurację perłami zaczęłam dokładnie 3 lata po dużej traumie emocjonalnej, którą przeżyłam w związku ze swoją kobiecością. Potrzebowałam postawienia kropki nad i, doczyszczenia emocji, które wyparłam głębiej, niż myślałam.



ziołowa kulka - proces emocjonalny

Po trzecim tamponie zaczęły się fajerwerki. :))) Wyrzuciło mi temat moich przekonań o mężczyznach i męskości. Olśniło mnie, dlaczego mężczyźni tak często pragną mnie i jednocześnie boją się mnie. Dlaczego ja boję się mężczyzn. Dlaczego mężczyzna, którego kochałam, sięgał po mnie siłą. Chociaż był to temat, którego dotykałam od wielu lat, dopiero w listopadzie pojęłam, że męskość odrzuciłam całkowicie. Być może opiszę ten proces, kiedy zajmę się tematem kobiecości i męskości oraz ich relacji we współczesnym świecie.

Potem przyszła miesiączka. Była krótka, czysta i delikatna. Chociaż przyznam, że pierwszego dnia non stop obkładałam się termoforem. Byłam spięta swoimi przeżyciami i wspomnieniami. Mocno stresowałam się  przygotowaniami do warsztatów. Miałam w sobie poczucie winy, że przez tyle lat byłam ślepa na fałszywe przekonania, w których tkwiłam. Poza tym myślałam, że już ułożyłam w swoim życiu temat kobiecości. Tymczasem ta kuracja wyłuskała z czeluści zapomniane sprawy...  I w tym stanie miałam opowiadać kobietom o tym, że UKOCHANIE swojej YONI uzdrawia?

Zaraz potem pojawiła się grzybica pochwy. Jako praktyk psychosomatyki wiem, że była związana z emocjonalnym przełomem, który przeszłam. Grzybicę łagodziłam olejami i olejkami. Kilka razy dziennie smarowałam się olejowym ekstraktem z dziurawca i wrotycza z dodatkiem olejku z drzewka herbacianego i lawendy.


ziołowa kulka - większy proces emocjonalny ;)

Kolejny tampon założyłam tydzień po miesiączce. Grzybica trwała, więc codziennie stosowałam oleje, kiedy  tylko czułam zbyt duży dyskomfort i pieczenie. Poza tym wciąż czułam ciężkość i uczucie ciągnięcia ze strony jelita.

Poczucie winy umiejscawia się na poziomie jelita grubego i czakry podstawy. Jest najbardziej energożerną emocją. Obdziera z sił witalnych. Przygniata. Moja spięta macica pokazała mi, że TO BOLI. Że wchodząc w poczucie winy, sprawiam sobie samej ból. Błądziłam, przyciągałam toksycznych partnerów (och, ale cudownych nauczycieli!), wciąż odczuwałam ból kobiecości. Ale dostrzegłam to - i to jest ważne. Odkryłam coś. Od tego momentu mam wybór: pastwić się nad sobą sprzed 3, 5, 10 lat... albo z wdzięcznością wejść w tu i teraz, z nową perspektywą na kobiecość i męskość.

Krwawiłam przy owulacji, dlatego po zdjęciu czwartej kulki zrobiłam sobie dłuższą przerwę. W moim podbrzuszu nocami dział się kosmos. Czułam napięcie i lekki ból ale przede wszystkim miałam gęste, trudne sny na jawie i odczucia w ciele. Widziałam czarne robaki w brzuchu, widziałam upokorzenie kobiecości i przemoc, przymusowe obrzezania i cierpienie, które kobiecość przeżywa w samotności. Nie, to nie są moje wspomnienia. Myślę, że pamięć komórkowa wyrzucała wspomnienia, które globalnie nosi w sobie kobiecość. Poza tym połowa listopada to czas, kiedy granica między materialnym a niematerialnym jest najcieńsza (stąd jest to miesiąc zmarłych np. w tradycji chrześcijańskiej). Dlatego o wiele łatwiej wydobyć z ciała powypierane emocje, niepotrzebne przekonania, zapomniane wspomnienia i historię rodu.

Alexander Sigov, Awakening

5 i 6 ziołowa kulka - łagodne zaufanie ciału

Miałam dużo snów, które odzwierciedlały proces oczyszczania i pokazywały moje lęki. W snach odkrywałam i wyprowadzałam z mojego mieszkania obce osoby, tonęłam w wodzie zwalającej się nagle ze zboczy gór, doświadczyłam śmierci bliskich osób, przebudowywałam podłogę razem z moim tatą. To są proste symbole, archetypy. Zobaczyłam w całej postaci bazowe przekonania, które blokują mnie przed rozwinięciem skrzydeł. We śnie, poza formą i obrazem, spotkałam coś niewyobrażalnie wielkiego, czego śmiertelnie się bałam... nie do pokonania, co przygniatało mnie. Teraz wiem, że to było m.in. poczucie winy. Ogromne, skąd było go tak wiele we mnie? Dla mnie to już nie jest ważne. Cieszę się, że pokazało mi się i że mogę je uwolnić.

Na poziomie ciała wyleczyłam grzybicę, która pojawiła się wcześniej. Po 5 i 6 tamponie bardzo dokładnie czyściłam pochwę naparem z jasnoty i bazylii. Minęły palące bóle w podbrzuszu i spokojnie zdjęłam ostatnią perłę. 

Kiedy opisuję tę kurację z perspektywy czasu, widzę, że była wyraźnym podsumowaniem ostatnich... 9 lat moich procesów związanych z leczeniem ciała, dietami, detoksami, ziołami i pracą emocjonalną z moją kobiecością. Dostałam pigułkę, która szybko i efektywnie miała wskazać mi miejsca, które jeszcze wymagają troski i miłości. Myślę, że to było cudowne doświadczenie. Przyjmowałam z zaufaniem nawet trudne wizje i odczucia, bóle w ciele, bo wiedziałam, że nie jest moją rolą w nie brnąć ale zauważyć je.


Czy sięgnę jeszcze po tę kurację?

Tak. Ponieważ mają one działanie na całe ciało i chcę doświadczyć tego kompleksowego oczyszczenia. Ich głównym zadaniem jest oczyszczenie i zagojenie zmian w macicy, jajnikach i pochwie. Ale w moim ciele zadziałały całościowo, więc chcę skorzystać z ich właściwości po raz kolejny.


Gdzie kupić ziołowe tampony?

Dla mnie najpewniejszym źródłem jest Haga Circle of Women. Znam ją osobiście, wspomagała mnie w różnych aspektach odkrywania mojej kobiecości. Kocha kobiecość z całą czułością i zachwytem. Prowadzi piękne warsztaty dla kobiet, robi kobiece masaże (doświadczyłam obu, możecie mi zaufać, że to cudowne procesy). To nie jest przypadkowa osoba, która wrzuciła do swojego sklepu modny produkt. Zaproponowała perły, bo używała ich sama, zna ich właściwości. Są dobrym dopełnieniem całości jej pracy. Zresztą na podlinkowanej stronie przeczytasz wszystko o jej działaniach.


* Zdjęcia wykorzystane w artykule pochodzą ze strony Haga Circle of Women *


Podsumowanie:

W jakim celu opisałam tak szeroko moje przeżycia? Wiesz, że stosuję metody holistycznego leczenia. Uważam, że każde leczenie fizyczne: dietą, ziołami, ćwiczeniami należy wesprzeć działaniem na poziomie umysłu i emocji. To przynosi najlepsze korzyści dla zdrowia i samopoczucia. Choć wymaga więcej uważności.

Kurację perłami księżniczki warto przeżyć świadomie. Szczególnie jeśli masz poważne dolegliwości Yoni, jeśli masz bardzo bolesne miesiączki. Zioła zawsze zadziałają na poziomie fizycznym, bo mają taki skład, że będą złuszczać i goić tkanki. Ale dodatkowo możesz podjąć się dotknięcia emocjonalnych przyczyn bólu Twojej Yoni. Masz szansę zrzucić niepotrzebne balasty, poczuć się lekką, wolną, czystą i silną. Zmiana przekonań i przejście od lęku do miłości działa uzdrawiająco na ciało.

Ja mam dużą wrażliwość w temacie seksualności kobiety, tej zranionej i wykorzystanej. Pewnie dlatego doświadczyłam takiego ciekawego procesu i przeżyłam nieswoje emocje. 

Ty przejdziesz kurację na swój sposób - tak, jak jesteś gotowa. Kiedy już zdecydujesz się na perły, koniecznie napisz mi, jak przebiega Twoja kuracja. :*

*****

Jeśli masz pytania, pisz śmiało! :)

W kolejnej części opiszę dokładnie skład pereł, sposób działania ziół oraz powiem, 
jak najefektywniej przejść kurację perłami.


KIM JESTEM? Co mogę Ci podarować?


Cześć! Jestem Karolina, jestem fitoterapeutką, pedagogiem i konsultantką metody Totalnej Biologii.

Piszę dla Ciebie długie artykuły :) Znajdziesz w nich wyjątkową wiedzę, dzięki której zrozumiesz swoje ciało o wiele lepiej.

Znajdziesz tu kompleksowe podejście do kobiecego zdrowia i piękna. Przyjęłam holistyczny model działania. Dzięki temu rozumiem i łączę w jedną metodę zależności między ciałem, umysłem i emocjami.

Nauczę Cię:
* jeść naturalnie i zdrowo,
* przeprowadzać regularne oczyszczania,
* przyjmować odpowiednie zioła,
* dbać o higienę emocjonalną,
* ukochać swoją Kobiecość,
* uzdrawiać emocjonalne przyczyny chorób,
* uzdrawiać objawy chorobowe dotyczące kobiecości.

Napisz do mnie:
kontakt@karolinakumor.pl


Przeczytaj również:
Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, cz. 1
Zioła dla kobiet: Jasnota biała
Kosmos (onętek) w chorobach piersi i macicy

czwartek, 11 stycznia 2018

Nerki - wzmacnianie i oczyszczanie nerek holistycznie

Co inspirującego znajdę w tym artykule:

1. Nerki to Twoje korzenie
2. Nerki zarządzają wodą
3. Zioła delikatnie pobudzające nerki do pracy
4. Pożywienie karmiące nerki
5. Emocje odżywiające nerki. Emocje destruktywne dla nerek
6. Nerki w Totalnej Biologii. Torbiel czekoladowa
7. Wzmacniające zabiegi i ćwiczenia

Zima to czas nerek. Jeszcze przez ponad miesiąc masz czas, aby dać swoim nerkom troskę i uwagę, o którą teraz Ciebie proszą. Jesteśmy w maksimum tego narządu, co oznacza, że nerki są teraz najsilniejsze. Czy są w najlepszej formie, zależy również od tego, jak traktowałaś swoją dietę latem i jesienią (o tym będzie dalej). Niemniej na pewno jest teraz czas na wykorzystanie potencjału oczyszczającego nerek. Przedwiośniem swoje maksimum będzie miała wątroba. Wtedy nastąpi jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie momentów: urosną pierwsze pączki pokrzywy!

Zanim po raz kolejny będę przekonywać Cię, że pokrzywa jest najcenniejszym wiosennym pożywieniem, zapraszam po garść holistycznej wiedzy o nerkach.

Nerki to Twoje korzenie

Tak są nazywane przez tradycję chińską. Wiążą się z rodzicami, czerpią energię wprost z rodu. Tutaj skrywa się Twoja życiowa siła. Dlatego zima to naturalny czas zwolnienia i odpoczynku - masz sięgnąć do korzeni. Zobacz, co dzieje się w naturze: prawie wszystko śpi. Warto w tym czasie również odpuścić nadmiar obowiązków i wsłuchać się w siebie, pobyć w rodzicami i rodziną, wspomnieć przodków. Dostosowanie się do naturalnego cyklu przyrody pozwoli Ci odpocząć i wzmocnić się oraz zdobyć inspirację ze swojego wnętrza, aby wiosną powrócić z siłą do kreatywnego działania. Ciekawe jest to, że śmierć rodziców często chwilowo osłabia nerki, więc w czasie żałoby mogą pojawić się symptomy typowe dla wychłodzonych nerek.

Nerki zarządzają wodą

Jeśli wiesz, ile litrów wody dziennie filtrują nerki, daj mi znać w komentarzu. :) To oczywiste, że żywiołem nerek jest właśnie woda. A kolorem wzmacniającym - granatowy - głęboki jak nieodkryta, oceaniczna toń.


W każdej sekundzie Twoje nerki dbają o to, aby odfiltrować z płynów w Twoim ciele zbędne produkty przemiany materii. Odsorotwują szkodliwe śmieci, pozostawiając oczyszczoną i gotową do działania krew. Dlatego mocne nerki są podstawą dobrego, bezpiecznego detoksu. Wątroba jest fabryką, która przyjmuje i unieszkodliwia toksyczne substancje ale to nerki dbają o ich usunięcie z ciała wraz z moczem. Pamiętaj, aby zadbać o nerki przed wdrożeniem diety oczyszczającej.*

Nie bój się zimowym czasem pić mniej wody. Woda ochładza organizm, lepiej zniesiesz chłody, pijąc mniej. Ponieważ nerki zimą pracują bardzo wydajnie, oczyszczają skuteczniej nawet przy zmniejszonej podaży wody do ciała.

*Która naturalnie w naszym klimacie powinna przypaść na wczesną wiosnę - marzec i kwiecień. Natura jest wspaniała w swojej logice, zaufaj jej. Przedwiośnie jest ubogie w pożywienie - poza wczesnymi ziołami, korzeniami. To jest czas na głodówki i mocne oczyszczania. Lato i wczesna jesień jest natomiast okresem maksymalnego odżywiania ciała owocami i warzywami, a nie rygorystycznych detoksów. Jak przeżyjesz zimę w zdrowiu i cieple, jeśli latem zafundujesz sobie głodówkę, zamiast solidnej dawki flawonoidów, witamin i minerałów? Jeśli wciąż żyjesz o pożywieniu, a nie o pranie - zjadaj sezonowe owoce i warzywa do bólu. :) Zimą natomiast zjadamy maksymalnie energetyczne pożywienie, długo gotowane, obficie przyprawione. Można nawet dodać więcej tłuszczów niż zwykle. 

Zioła delikatnie pobudzające nerki do pracy

Jest ich wiele ale skoncentruję się na tych znanych i dostępnych.

Skrzyp polny. Działa diuretycznie i silnie detoksykująco. Doskonale wiąże produkty przemiany materii w łatwe do usunięcia związki.


Ziele nawłoci. Działa silnie moczopędnie. Rozkręca nerki do pracy, a przy okazji oczyszcza krew.

Brzoza (liście). Pobudza nerki do pracy i zwiększa przepuszczalność kłębuszków. Wzmacnia nerki. Brzoza polecana jest w leczeniu skazy moczanowej, kamicy moczanowej, niewydolności nerek.

Natka pietruszki i kolendry. Działają trochę mocniej na oczyszczenie nerek. Zwiększają wydalanie moczu.

Kłącze perzu. Lek moczopędny. Działa przeciwzapalnie i delikatnie pobudza nerki do pracy.

Kwiat wrzosu. Jest chętnie polecany w różnych zapaleniach pęcherza i nerek. Działa rozkurczowo i zwiększa diurezę.

Żurawina. Zakwasza mocz i odkaża pęcherz. Były robione na ten temat badania, więc możesz być pewna działania żurawiny. Najlepiej podjadać żurawinę bez cukru oraz możliwe - suszoną lub mrożoną, a nie pasteryzowaną.


Pożywienie karmiące nerki

Produkty o ciemnej barwie, kształcie przypominającym nerki i zawierające dużo wody karmią i poprawiają pracę nerek. Nerki zaczynamy karmić latem i jesienią. To ważne, bardzo ważne. Wszystkie ciemne owoce: porzeczki, aronia, jeżyny, jagody, borówki, czarny bez nakarmią Cię flawonoidami i odżywią nerki. Nerki uwielbiają również truskawki. W styczniu i luty wzbiera w moim żołądku tęsknota za tymi owocami. Jeśli masz podobnie, teraz jest dobry czas, aby sięgnąć po zapasy kompotów lub mrożonych owoców (prosto z ogródka rodziców <3 ). Pamiętaj tylko, aby owoce rozmrażać naturalnie, a dopiero po rozmrożeniu lekko je podgrzać lub zagotować z nich kompot. Dodatek wanilii działa rozgrzewająco i pięknie komponuje się ze smakiem truskawek. Gruszki, rzepa i rzodkiew oraz korzeń pietruszki korzystnie pobudzą i lekko oczyszczą nerki.


Zimą ocieplisz te organy fasolą, szczególnie czarną ale każda jest korzystna. Fasolę warto moczyć w wodzie 4-5 dni, pamiętając o tym, aby wymieniać wodę rano i wieczorem. Potem zagotuj fasolę, znowu wylej wodę, przepłucz i już możesz gotować ją do miękkości. Takie przygotowanie maksymalnie ułatwi trawienie i przyswajanie. Dla jeszcze lepszego dostępu do składników fasoli możesz ją fermentować.* Pamiętaj, że zima to czas ochłodzenia i zwolnienia. Im dłużej przygotowujesz posiłki, tym więcej ogrzewającej energii dostarczysz ciału.

Dodatkowo możesz wzbogacić dietę o czarny sezam i ziarna czarnuszki. Kasza jaglana wg TCM ma słodko - słony smak, więc wesprze zarówno nerki jak i ociepli trawienie. Jęczmień również ogrzewa i karmi nerki. Algi doskonale je odżywiają i oczyszczają - ale uwaga, bo również silnie ochładzają ciało. Jeśli zdecydujesz się na suplementację spiruliną i chlorellą, zawsze pij je z ciepłą wodą. Dla równowagi popijaj herbaty z koprem włoskim - ociepla całe ciało. Zimą możesz sobie również pozwolić na niewielki dodatek soli kamiennej lub morskiej. Słony smak zaprowadzi energię prosto do nerek.

Moimi ulubionymi zimowymi przetworami są konfitury z owoców głogu i dzikiej róży. Odżywiają kompleksowo i ogrzewają całe ciało, ponieważ pobudzają krążenie. Warto przypomnieć też znane przyprawy: imbir, kurkumę, cynamon, kardamon, goździki, wanilię. Wszystkie dogrzewają ciało zimą i pomagają utrzymać ciepło nerek.

* Sięgnij np. po indyjskie przepisy na uttapam.

Emocje odżywiające nerki
Emocje destruktywne dla nerek

Zaufanie to słowo klucz. Lęk osłabia nerki. Mam na myśli taki lęk egzystencjalny: że życie nie jest sprzyjające, że wciąż coś mi zagraża. Nauka zaufania do siebie i do tego, że Wszechświat/Bóg dba o Ciebie, działa uzdrawiająco na nerki. Ciągły lęk szybko wyczerpuje te siły życiowe, które magazynują nerki. Odpowiedz sobie na pytania: Czego i dlaczego się boisz? Czy to jest bezpośrednie zagrożenie, dzisiaj, teraz? Jakie działania możesz podjąć, aby zmniejszyć ten lęk lub to zagrożenie? Czy ufasz, że świat jest sprzyjający, a Ty urodziłaś się, aby być szczęśliwą i spełnioną?

Szacunek do rodziców również pozytywnie wpływa na zdrowie nerek. Każdy ma ch*** rodziców - jak kiedyś wprost powiedział mój ulubiony młodszy brat. Tak. Jest w tym wiele prawdy. Jakkolwiek cudowni są rodzice, nigdy nie są idealni. A po drugie, w czasie dzieciństwa, dorastania, szczególnie w dzisiejszych błyskawicznie zmieniających się czasach - często możemy czuć się przez nich niezrozumiani, a nawet odrzuceni. Każda z nas ma jakieś przejścia z rodzicami, po prostu trudne lub bardzo bolesne. Jednak ostatecznie - jesteś urodzona 100% ze swoich rodziców. Zaprzeczając im - zaprzeczasz tak naprawdę swojemu istnieniu. Nawet jeśli Twoi rodzice bywali okrutni... uszanuj ich w pełni. A jeśli byli wspaniali i wspierający - tym bardziej podziękuj i wyraź swój szacunek do nich!


Nerki w Totalnej Biologii
Torbiel czekoladowa

Ponieważ nerki to organ związany z wodą, właśnie woda jest kluczowa w interpretacji Totalnej Biologii. Najważniejszym konfliktem, który opisuje TB jest tzw. konflikt cewki zbiorczej nerki. Jest bardzo istotny, ponieważ często współtowarzyszy innym konfliktom. Jego najbardziej widocznym objawem jest odkładanie wody w organizmie albo w konkretnych organach lub częściach ciała. Dlaczego tak się dzieje? Woda to życie. Jeśli odczuwasz silny lęk o zabarwieniu "czuję się jak ryba, której zabrakło wody", Twoje ciało w odpowiedzi gromadzi tę życiodajną wodę, aby zapewnić Ci zapasy i - z poziomu biologii - zwiększyć poczucie bezpieczeństwa. 

U kobiet ten proces wiąże się bezpośrednio z powstaniem torbieli czekoladowej. Torbiel na jajniku pojawia się w sytuacji odczuwanej dosłownie lub metaforycznie jako strata kogoś drogiego sercu. Drugą możliwością jest silny konflikt z partnerem, odczucie agresji, skojarzone z seksualnością, płodnością. Jeśli w tym samym czasie pojawi się konflikt cewki zbiorczej nerki, torbiel rośnie bardzo szybko, unaczyniając się intensywnie. Naczynia krwionośne pękają, wypełniając wnętrze torbieli krwią.

Torbiel czekoladowa = strata + odczucie lęku o przeżycie


Zabiegi wzmacniające nerki

  • Ciepło! Nerki są piecem, ogniskiem, które dogrzewa całe ciało. Im lepiej dbasz o ten ogień, tym cieplej Ci będzie, tym swobodniejszy przepływ w Twoim ciele. Zimą szczególnie dbaj o ogrzanie nerek. Kiedyś kobiety nosiły wełniane pasy. Dziś załóż długi sweter i płaszcz a nie puchówkę kończącą się w talii. Wiem, że to brzmi trochę jak porada ciotki... :) Ale zaufaj mi. Sama lubię ubrać się ładnie i kobieco. Naprawdę da się modnie, ładnie, kobieco i bezpiecznie dla nerek.
  • Kąpiele. Ciepłe kąpiele z ziołami, np. z imbirem i skrzypem, silnie pobudzają krążenie i dogrzewają ciało. Zimą warto rozgrzewać się kąpielami, pod warunkiem, że w Twoim ciele nie ma nadmiaru żeńskiej energii (Yin), ponieważ woda jeszcze ją wzmacnia, powodując większą chęć do bycia bierną i senność.
  • Joga i taniec. Nie ma dnia bez jogi albo bez tańca! Taniec dodaje ognia i pomaga rozpalać Twoje nerkowe ognisko. Joga wzmacnia plecy, poprawia przepływ w ciele i pomaga rozpraszać zastoje. Wybierz szczególnie ćwiczenia delikatnie wzmacniające odcinek lędźwiowy kręgosłupa.
***


Wiesz już dokładnie, jak troszczyć się o swoje nerki. Teraz delikatnie i z miłością zadziałaj! :) Jeśli dowiedziałaś się czegoś fajnego i nowego - napisz mi w komentarzu kilka słów i poślij artykuł dalej. Ukochaj i wzmocnij swoje nerki teraz, szczególnie jeśli wiosną chcesz z mocą i bezpiecznie podejść do oczyszczania ciała.

***

KIM JESTEM? Co mogę Ci podarować?


Cześć! Jestem Karolina, jestem autorką tego bloga i tak....!

Piszę dla Ciebie długie artykuły :) Znajdziesz w nich wyjątkową wiedzę, dzięki której zrozumiesz swoje ciało o wiele lepiej.

Znajdziesz u mnie kompleksowe podejście do kobiecego zdrowia i piękna. Przyjęłam holistyczny model działania. Dzięki temu rozumiem i łączę w jedną metodę zależności między ciałem, umysłem i emocjami.

Nauczę Cię:
* jeść naturalnie i zdrowo,
* przeprowadzać regularne oczyszczania,
* przyjmować odpowiednie zioła,
* dbać o higienę emocjonalną,
* ukochać swoją Kobiecość,
* medytować tak, aby uzdrawiać ciało,
* uzdrawiać objawy chorobowe dotyczące kobiecości.

Napisz do mnie tu:
k.m.kumor@gmail.com

Przeczytaj również:
Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, cz. 1
3 przepisy na pyszny ziołowy detoks
Zioła dla kobiet: Jasnota biała


Bibliografia:
Gilbert Renaud Recall Healing
Rainer Korner Uzdrawianie Biologią
Aleksander Ożarowski Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie
Paul Pitchford Odżywianie dla zdrowia
Paul Nison Raw food
T. Campbell The China Study
Filmy dokumentalne FoodMatters.tv

wtorek, 24 października 2017

A dlaczego by tak nie wyleczyć siebie? :) Moja historia, część 3.

Spis treści:
1. Ziołowa mieszanka na bolesne i nieregularne miesiączki
2. Nagietek lekarski
3. Pokrzywa zwyczajna
4. Twoje dolegliwości też mają podłoże emocjonalne
5. Mięśniaki macicy - przyczyny ich powstawania
6. Infekcje pochwy i szyjki macicy - przyczyny ich powstawania
7. Jak ja mogę sobie pomóc? Metody samodzielnego leczenia
8. Moja rada z Serca dla Ciebie
9. Wartościowe książki dla Ciebie
(Wciśnij ctrl + F i wpisz tytuł akapitu, aby przejść do tego akapitu)

fot. Agnieszka Bobruk Fotografia
Od razu przechodzę do konkretów. Bardziej emocjonalnie rozpisywałam się wcześniej. Podaję linki do poprzednich części:

Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, część 1 (klik) 

Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, część 2. Nowotwór i emocje. (klik)

Zajrzyj do tych wpisów, aby zrozumieć całość historii, którą opisuję. Dlaczego masz mi w ogóle uwierzyć, że emocje powodują choroby? Że można uleczyć nieuleczalne i groźne choroby (jak guzy macicy lub endometriozę)? Właśnie o tym pisałam wcześniej. :) Rozluźnij się, uśmiechnij i zapraszam do przyjemnej i mądrej lektury!


Ziołowa mieszanka dla kobiet

Od kilku lat piję regularnie bardzo różne mieszanki ziołowe. Komponuję je według własnych potrzeb oraz intuicji. Od razu zaznaczam, że długie ziołowe terapie najlepiej skonsultować z doświadczonym fitoterapeutą. Inaczej działa herbatka z rumianku, inaczej 10-15 połączonych w jednej mieszance ziół, które pijesz przez 3 miesiące. A jeśli przyjmujesz lekarstwa, koniecznie zapytaj, czy nie będzie interakcji między ziołami a lekami. Oczywiście są zioła bardzo bezpieczne i takie, które trzeba uważnie dawkować.

Mieszanka, którą piję najczęściej i którą polecam również Tobie jest bardzo prosta i składa się z lekkich, smacznych ziół. Trudno ją przedawkować, więc jest bezpieczna. Taką mieszankę możesz pić 2-3 razy w roku, minimum jeden miesiąc. Bardzo lubię jej smak. Myślę, że Tobie też zasmakuje, bo kwiaty są łagodne a melisa ma piękny, cytrynowy aromat.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

Przepis i przygotowanie:


Po 1 części: kwiat jasnoty białej, kwiat koniczyny czerwonej, ziele melisy lekarskiej.
Po 1/2 części: ziele krwawnika pospolitego, liść pokrzywy zwyczajnej, kwiat chabra bławatka, kwiat nagietka.

Wszystkie zioła dokładnie wymieszaj w dużym słoju. 2 łyżki zalej 500 ml wody, doprowadź do wrzenia i po chwili wyłącz. Zaparzaj 10 minut. Pij między posiłkami w ciągu dnia.

Działanie:
  • zmniejsza napięcie przedmiesiączkowe (PMS)
  • zmniejsza ból i napięcie mięśni macicy w trakcie miesiączki
  • reguluje cykl miesięczny (skraca za długie cykle)
  • zmniejsza krwawienie miesięczne
  • poprawia trawienie
  • łagodzi skurcze jelit (również w trakcie miesiączki)
  • działa gojąco na śluzówkę układu pokarmowego
Koniczyna jest ziołem oddziałującym na receptory estrogenów. Oznacza to, że jeśli masz nadmiar estrogenów, powinnaś przyjmować ją rozważnie i obserwować reakcje ciała. Ale koniczyna potrafi regulować hormony. Wcale nie jest tak, że przyczynia się do syntezy większej ilości estrogenów przez jajniki i nadnercza. Zapytaj ginekologa jak koniczyna będzie reagować z lekami hormonalnymi, jeśli takie przyjmujesz. Koniczyna jest rośliną, która wspomaga płodność.



Nagietek lekarski

Można wymienić z biegu 20 ziół, które wspaniale wpływają na zdrowie kobiece. Moim ulubionym jest nagietek. Uważam, że każda kobieta powinna regularnie pić odwar nagietkowy albo włączać ten kwiat do mieszanek.

Pomarańczowy kolor nagietka bardzo wyraźnie wskazuje, że to roślina lecznicza dla macicy. Pomarańczowy to kolor drugiej czakry, której centrum jest właśnie w łonie.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

Nagietek działa przeciwbólowo i rozkurczająco.
Może przyspieszyć miesiączkę o 1-2 dni, jeśli będziesz pić go dużo przed menstruacją. Nagietek jest polecany również do wywołania miesiączki, kiedy cykl wydłuża się. Jest niezwykłe to, że ta roślina może jednocześnie uregulować krwawienie, zmniejszyć je, zmniejszyć ból.

Poza tym nagietek oczyszcza wątrobę, co jest bardzo ważne w leczeniu chorób macicy. Tradycyjna Chińska Medycyna podaje, że duży nadmiar wątroby (wyparte emocje wściekłości, gniewu, frustracji, poczucia braku dóbr materialnych) przenosi się na macicę. Na samym końcu w akapicie o diecie opisuję w kilku zdaniach wątrobę i jej rolę dla zdrowia całego ciała. Za każdym razem gdy robiłam kurację nagietkiem dla oczyszczenia wątroby i oczu (oczy to zmysł powiązany z wątrobą) moje menstruacje były łagodne i krótkie.

Kobiety w ciąży powinny uważać na nagietka, właśnie dlatego, że działa rozkurczająco na mięśnie macicy. Bądź również ostrożna, jeśli masz uczulenie na rośliny z rodziny złożonych.


Pokrzywa zwyczajna

Można pisać o niej poematy. :) Wiosenne oczyszczanie sokiem z pokrzywy to numer jeden wśród  detoksów. Pokrzywa doskonale wpływa na gospodarkę hormonalną kobiety. Jej kompleksowy skład, bogactwo minerałów i witamin pobudza do regeneracji całe ciało. Wiosną pokrzywa ma ogromny potencjał, szczególnie warto sięgnąć po pączki pokrzywy. Tak jak kiełki - które zgodnie z TCM poza składnikami odżywczymi - mają również energię nowego, odmłodzenia i oczyszczenia.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

O pokrzywie pisałam już bardzo dużo, dlatego przeczytaj również poniższe artykuły:


Twoje dolegliwości też mają podłoże emocjonalne

Stres negatywnie wpływa na zdrowie. Oczywiście, że tak. Ile razy powtarzali to w szkole na biologii? Ile razy zauważyłaś w swoim życiu, że napięcie w pracy, sprawia, że jesteś osłabiona i łapiesz przeziębienie? Albo że bolą Cię plecy i barki, gdy masz zbyt wiele obowiązków ale za mało czasu?

Współcześnie to Germańska Nowa Medycyna i Totalna Biologia zajęły się dokładnym opisem emocjonalno-fizycznych zależności. Właśnie w tej nauce odnalazłam jedno z brakujących ogniw, które pomogło wrócić mi do zdrowia i wyleczyć moje łono. Dowiedziałam się, że stres i konkretne sytuacje, które przeżyłam, spowodowały moje choroby. Niezależnie od perfekcyjnej diety, bo stres był tak silny i nagły. Kiedyś większość systemów zdrowotnych miała holistyczne rozumienie zdrowia. Medycyna Chińska i ajurweda podkreślają wpływ emocji na konkretne narządy w ciele. Gniew osłabia wątrobę. Żal blokuje jelito grube. Lęk osłabia nerki.

fot. Agnieszka Bobruk Fotografia
Istotny jest sposób przeżycia sytuacji przez konkretną osobę, a nie sama sytuacja.

U mnie warstw tych emocji było wiele. Nie tylko moich ale również rodzinnych. Mogłabym napisać książkę o tym, jak zdejmowałam je po kolei, aby dostać się do źródła. Stosowałam więcej niż tylko narzędzia totalnej biologii. Włączyłam techniki medytacji, ćwiczyłam uważność, tańczyłam intuicyjnie, pisałam poranne strony, poznawałam historie moich przodków, analizowałam swoje sny. Prosiłam o odpowiedzi w wizualizacjach. Uwalniałam emocje, poznawałam je, kojarzyłam z różnymi sytuacjami i przede wszystkim -  WYBACZAŁAM.

I teraz z całą pewnością mogę potwierdzić, że:

Choroby łona i bolesne miesiączki zawsze mają swoje źródło w odrzuceniu i zranieniu kobiecości.

Korzeniem są sytuacje, kiedy jako kobieta cierpiałaś w różnych aspektach: macierzyństwa, związku z mężczyzną, związku z matką, w bliskiej przyjaźni, w konfrontacji ze współczesnymi wymaganiami wobec kobiet. Przyczyny zwykle sięgają do historii rodu: naszym babć i prababć, które przeżyły ból, cierpienie, stratę w czasach wojny. Gwałty, aranżowane małżeństwa, śmierć bliskich na wojnie - historia naszych przodków ma znaczenie dla naszego zdrowia tu i teraz.

Podam dwa przykłady, jak wyjaśnia choroby kobiece właśnie Totalna Biologia.


Mięśniaki macicy - przyczyny ich powstawania

Macica jest narządem, który łączy wiele kwestii emocjonalnych. Może reagować na stres w relacji z partnerem, matką, dzieckiem. Jako narząd kobiecy, niesie w sobie ból związany w ogóle ze zranieniem kobiecości. Dlatego jest bardzo wiele konfliktów, które mogą powodować objawy w obrębie macicy. Ja skoncentruję się na jednym z nich i wyjaśnię Ci na tym przykładzie, dlaczego w ogóle mózg decyduje się na stworzenie objawu chorobowego w ciele.

Macica jest organem, w którym rozwija się dziecko. Kobieta, która pragnie dziecka ale nie ma go, może czuć się z tego powodu niepełna i niewartościowa. Nie może poczuć dziecka w swoim łonie, chociaż bardzo tego chce. Jeśli taki stres przeżywa intensywnie i długo, staje się on zagrożeniem dla jej życia.

Dlaczego? Ponieważ uwaga koncentruje się całkowicie na przeżyciu wewnętrznym. Tym samym percepcja na otoczenie jest bardzo słaba. Taka osoba wciąż przetwarza swoje myśli, jest mało obecna.


Nazywamy to kompulsywnym myśleniem - przez cały czas, przez wiele dni mielimy w głowie konkretną sytuację, przeżycie. 

W takim stanie można wyjść na ulicę i wpaść pod samochód albo uciąć sobie palec podczas krojenia marchewki. Zastanów się, czy sama nie miałaś w życiu takiej sytuacji. Tak mocno byłaś zajęta myślami i emocjami, że zupełnie umknęła Ci rzeczywistość.

fot. Karolina Zawitowska. Zakaz kopiowania
Mózg automatyczny*, którego najważniejszym zadaniem jest utrzymanie osoby przy życiu, reaguje na ten stres. Chce jak najszybciej go zmniejszyć, ponieważ grozi kalectwem albo śmiercią. W przypadku kobiety przeżywającej ten konflikt, jego rozwiązaniem jest posiadanie dziecka w łonie. Mózg może dać jedynie rozwiązanie dostępne w obrębie ciała, na poziomie biologicznym, w aktualnych warunkach - czyli nie stworzy dziecka. Tworzy więc mięśniaki macicy, które są namiastką obecności w łonie rozwijającego się płodu.

Dla mózgu automatycznego to jest najlepsze i najefektywniejsze dostępne fizycznie rozwiązanie. W tkance mózgu natomiast tworzy się tzw. ognisko Hamera. To jest informacja, że stres został przeniesiony z psychiki do ciała. Co prawda ciało nosi w sobie teraz objaw tego, co nazywamy chorobą ale taka osoba znowu zaczyna zwracać uwagę na zewnętrzne bodźce. Jej percepcja znowu jest uważna. Mózg automatyczny spełnił swoje zadanie i uratował tę osobę przed śmiercią w wyniku nieuwagi.


Stresem emocjonalnym, który może wywołać mięśniaki macicy jest cierpienie z powodu braku dziecka w łonie.

To tylko jedna z możliwych przyczyn powstania mięśniaków. Każdą historię trzeba rozważyć indywidualnie. Do macicy mózg automatyczny może wyprzeć też emocje związane z poronieniem lub aborcją. Mięśniak oznacza wtedy utracone dziecko, z którym kobieta nigdy się nie pożegnała i wciąż chce, aby ono tam wróciło. Pamiętaj, że dzieckiem może być też ukochane zwierzę. Albo ważny projekt, w który wkładasz całe serce albo twórczość w ogóle. A może to rodzina naciska, że musisz mieć dziecko? Albo nosisz w sobie wspomnienie gwałtu na Twojej babci?

* Dziś świat wydaje się bezpieczny ale mózg automatyczny to ewolucyjny towarzysz, który chronił człowieka również w czasach prehistorycznych. Wtedy najmniejsza chwila nieuwagi mogła skutkować zjedzeniem przez dzikie zwierzę albo zgubieniem się. Dlatego mózg automatyczny nie może pozwolić na to, żeby człowiek bujał w obłokach, idąc ulicą. Zadaniem tego mózgu jest utrzymanie człowieka przy życiu.

Infekcje pochwy i szyjki macicy - przyczyny ich powstawania

Pochwa i szyjka macicy związane są ze zbliżeniem seksualnym. To miejsce najintymniejszego spotkania z partnerem. Dlatego przejmuje wiele stresu dotyczącego sfery seksualnej. Długa rozłąka z partnerem i poczucie, że bez niego kobieta jest gorsza, może doprowadzić do infekcji intymnej. Również niesatysfakcjonujące życie seksualne lub poczucie bycia nieatrakcyjną dla partnera mają wpływ na zdrowie intymne. Grzybice pochwy, nadżerki, suchość lub rak szyjki macicy wskazują, że stres dotyczy relacji partnerskiej lub seksualności kobiety.

Szyjka macicy odpowiada na stres związany z obecnym partnerem. Nadżerka może powstać, kiedy kobieta w aspekcie seksualnym czuje się odrzucona przez swojego mężczyznę. Pochwa przejmuje stres związany z byciem nieprzynależną seksualnie nikomu. I znowu: to przeżycie kobiety decyduje, czy powstanie konflikt emocjonalny. Singielka może być totalnie szczęśliwa i spełniona - nie ma wtedy miejsca na konflikty, stres i chorobę pochwy.

JAK JA MOGĘ SOBIE POMÓC?


Możesz bardzo łatwo. TAK! Dwa pierwsze punkty są ABSOLUTNIE najważniejsze. Jeśli je spełnisz - kolejne działania przyjdą Ci naturalnie i lekko.

Często już sama świadomość wystarcza. Jeśli jesteś pewna, że to właśnie ta sytuacja i te emocje, ciało szybko zareaguje procesem naprawczym. To można rozpoznać po charakterystycznej reakcji wow, błysku w oku, jakby zaskoczeniu, że coś zostało odkryte. Odkrywać konkretne sytuacje, w których przeżyłaś konflikt emocjonalny możesz podczas konsultacji albo samodzielnie. Rówie często poza uświadomieniem sobie swoich przeżyć, niezbędne jest uwolnienie emocji, wybaczenie, decyzja o zmianie przekonań.

1. Zmiana przekonań
To podstawa w procesie uzdrowienia. Ty jesteś odpowiedzialna za swoje zdrowie, nie Twój lekarz albo terapeuta. Emocje są po to, aby zakomunikować Ci ważne informacje o Tobie samej. Emocje gniewu, złości i żalu są dobre, masz do nich prawo. Zostawienie cukru i alkoholu to wyraz miłości do siebie samej a nie trudne wyrzeczenie. Choroba to jedynie objaw, najlepsze rozwiązanie mózgu, aby ratować Ci życie. Choroba daje Ci jakieś korzyści, z których nie jesteś w stanie zrezygnować - tak naprawdę, to Ty jesteś sprawcą swojej choroby - świadomie lub nieświadomie (to trudne, wiem! ale tak bywa). Które z tych zdań budzą w Tobie ogromny sprzeciw? We mnie kiedyś wywoływały bunt wszystkie z nich.

Jesteś gotowa zmienić swoje przekonania, na takie, które są uzdrawiające?

2. Twoja gotowość do działania (i odpoczynku!)
Widzisz ten koszyk poniżej? To owoc 3 godzin zbierania wiosennych pączków pokrzywy. Taki koszyk zbieram wiosną codziennie przez 6 tygodni. Wychodzę raniutko na łąkę i wracam, aby wycisnąć zielony sok. Na co dzień mieszkam w Warszawie ale na pokrzywę jeżdżę regularnie do rodziców. W tym roku zrobiłam duży zapas ziołomiodu i soku mrożonego. Chcę Ci pokazać, że to Ty decydujesz o tym ile czasu i działania włożysz w swoje zdrowienie. Ja wyleczyłam się z chorób macicy, ponieważ stanęłam w gotowości do zmiany diety, do regularnego oczyszczania ciała, do wychodzenia na łąkę po pokrzywę, do powrotu do trudnych emocji, do podjęcia wysiłku zrozumienia co przeżywały moje babcie i prababcie, do wybaczenia, do bycia zmęczoną i do leżenia w łóżku całymi dniami, kiedy ciało wchodziło w proces leczenia.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania (Spokojnie, wraz z dojrzewaniem wiosny jest lepiej, pokrzywa rośnie i zbiera się ją coraz szybciej :)

Mówię to mocno i z całą odpowiedzialnością: 
Nikt Ciebie nie uzdrowi ani nie wyleczy. 
Ty jesteś odpowiedzialna za swoje zdrowie. 
Ty podejmujesz działania prowadzące do wyleczenia. 

Wiesz, które metody i działania są dla Ciebie najlepsze. Przestań zrzucać odpowiedzialność na okoliczności, geny, lekarzy, środowisko, brak czasu. Ja też pracowałam w korporacji, a jednak codziennie wieczorem gotowałam dla siebie dobry i zdrowy obiad, choćby o 22. A w każdy weekend jeździłam na wieś, aby przyjąć dobre jedzenie od rodziców i chodzić po łące na boso. A kiedy zostawiłam tę pracę, to dałam sobie cały potrzebny czas na proces zdrowienia. Długo analizowałam swoją historię, pisałam listy wybaczające, konfrontowałam się z moimi lękami i potrzebami, które powodowały choroby. Medytowałam i prosiłam o odpowiedzi moje babcie, prababcie, Boga, Matkę Ziemię. I tu nie chodzi o licytowanie, o czas, zasoby i umiejętności ale o wykazanie tej gotowości do wyzdrowienia.

Ty też masz dokładnie tyle czasu i możliwości, ile potrzebujesz, aby podjąć działania prowadzące do uleczenia. Wyraź jedynie gotowość a odpowiednie osoby, książki, artykuły, podpowiedzi, wolny czas pojawią się.

3. Ruch i ćwiczenia
Zauważyłam, że gdy ruszam się intensywniej, miesiączki są mniej bolesne. Regularne treningi tańca przeprowadziły mnie przez rok całkowicie bezbolesnych miesiączek. Nie było żadnego skurczu, bólu pleców, mdłości. Jedyne czego nie robiłam, to intensywne ćwiczenia mięśni brzucha w pierwszy dzień miesiączki. Ruch bioder pomaga uwolnić energię emocji, które gromadzą się w macicy. Rozprowadza ją po ciele, zamienia ją w ekspresję.

4. Radykalne wybaczanie
Jest pomocne w szczególnie trudnych i silnych emocjach. Również sytuacjach sprzed lat, które ciążą nam na sercu. Proces radykalnego wybaczania polega na wypowiedzeniu wszystkich emocji, całego bólu i cierpienia, żalu i pretensji. Zwykle piszesz taki list, jakbyś pisała do osoby, której chcesz wybaczyć. Taki list może mieć nawet 20 stron i może być pisany przez kilka dni (mój miał ponad 20 stron i pisałam go dwa tygodnia - da się!). Chcesz dojść do momentu, kiedy czujesz, że już zrzuciłaś z siebie wszystko. Że wypowiedziałaś każdy największy i najmniejszy żal związany z sytuacją lub osobą. Że oczyściłaś swoją głowę i wspomnienia. Taki list możesz podrzeć, spalić. A potem piszesz drugi list. Tym razem list wybaczający.

Wybaczenie uzdrawia tak naprawdę nas.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

5. Rozpoznawanie emocji w ciele podczas medytacji
Cudowną metodą jest medytacja ze swoim ciałem. Ty naprawdę potrafisz odczytywać sygnały, jakie wysyła Twoje ciało. Jeśli wyciszysz się i rozluźnisz, od razu poczujesz gdzie są napięcia. A jeśli zatrzymasz swoją uwagę w miejscu napięcia i zaufasz sobie, odkryjesz, które sytuacje i emocje tam wyparłaś. Przecież nie jeden raz czułaś ścisk w żołądku, kiedy się stresowałaś. Albo zimny dreszcz, kiedy się bałaś. Albo palącą frustrację w wątrobie, kiedy niecierpliwiłaś się albo ktoś bezpodstawnie obwiniał Cię w pracy. Naturalnie potrafisz rozpoznać emocje i narządy, na które one oddziałują. Tak samo możesz wrócić do emocji już przeżytych... a precyzyjniej NIEprzeżytych, tylko zepchniętych i zapomnianych, które skumulowane są w Twoim ciele.

6. Ćwiczenie Jelenia dla kobiet
Tradycja taoistyczna proponuje ćwiczenia, które pomagają uwolnić i rozproszyć zablokowane  w macicy i piersiach emocje. Często w trakcie tych ćwiczeń przypominają się różne sytuacje i przeżycia. Wiem to, bo sama praktykowałam przez kilka miesięcy codziennie ćwiczenie Jelenia. Czasami kończyłam je płaczem. A czasami miałam głowę pełną nowych pomysłów i świeżą energię do ich realizacji. Ćwiczenie Jelenia polega na masażu piersi oraz delikatnym napinaniu mięśni dna miednicy. Przy prawidłowym wykonywaniu przy każdym napięciu mięśni Kegla poczujesz dreszcz, który wędruje od kości ogonowej aż do głowy.

Te ćwiczenia przyniosły mi też inne piękne rezultaty: miesiączka skróciła się do 3 dni, zmniejszyło się krwawienie, a cykl wyregulował się. Miesiączka przebiegała już zupełnie bezboleśnie.

7. Naturalna dieta i regularne detoksy
Zdrowe ciało lepiej radzi sobie ze stresem. A odpowiednia higiena emocji pozwala utrzymać ciało w zdrowiu. Tradycyjna Medycyna Chińska bardzo dobrze pokazuje to sprzężenie zwrotne. Popatrz na przykład na wątrobę. Im więcej gniewu jest w Twoim życiu, tym bardziej osłabiasz wątrobę. Jednocześnie oczyszczenie i wzmocnienie wątroby, uczyni Cię bardziej cierpliwą. Wątroba utylizuje całą chemię z przetworzonego jedzenia: pestycydy, antybiotyki, sztuczne barwniki, utlenione tłuszcze i inne trujące, szkodliwe substancje.

fot. Karolina Kumor. Zakaz kopiowania

Każdy organ Twojego ciała czuje się lepiej, kiedy karmisz się naturalnym jedzeniem. 

Oczyszczania sprawiają, że układ pokarmowy odpoczywa. Wątroba natomiast może uwolnić nagromadzone w niej toksyny. W trakcie lekkiego detoksu przez 2-3 tygodnie przyjmuj tylko jedzenie naturalne, które jest łatwoprzyswajalne. To mogą być gotowane warzywne zupy albo wywary. Jedzenie sezonowe ma szczególną wartość. Owoce o ciemniej barwie są absolutnie niezbędne, aby budować odporność na jesienno-zimowy czas. Dobrze sprawdzi się kasza jaglana, gryczana i płatki owsiane z warzywami. Najlepiej najpierw je prażyć a później dopiero gotować. Soki warzywne cudownie przyspieszają oczyszczanie.

Szczególnie wartościowe są soki zielone. Również fermentowane warzywa wspierają oczyszczanie, szczególnie jelita grubego. Koniecznie trzeba włączyć ziołowe mieszanki wspierające pracę wątroby i trawienie. Dziurawiec i korzeń mniszka lekarskiego należą do ziół najlepiej wspomagających pracę woreczka żółciowego i wątroby. Najlepiej na czas oczyszczania wykluczyć mięso, nabiał, jajka i pszenicę.

Oczywiście to są ogólne wskazówki, które ja stosuję u siebie. Poszukaj inspiracji i zobacz, jaka metoda oczyszczania odpowiada najbardziej Tobie. Terapia Gersona, surowa dieta, post dr Ewy Dąbrowskiej, kuchnia chińska lub ajurwedyjska - to tylko kilka pomysłów, którymi możesz się zainteresować. Wybierz to, co najbardziej Ci odpowiada.

8. Daj sobie czas na zamianę! 
Stopniowo wprowadzaj zmiany w diecie oraz w przekonaniach. Nie obwiniaj się za to, że proces trwa tygodnie, miesiące. Chwilę dziennie przeznacz na jakąś malutką zmianę. I nagradzaj się za te zmiany. Dziękuj sobie za wykonaną pracę, za odpoczynek, za większe ukochanie siebie, za odkrycie programów, które Cię blokują przed pełnią zdrowia Twojej kobiecości. Ja też zaczynałam od jednego kubka herbatki pokrzywowej na tydzień. A teraz na wiosenną pokrzywę reaguję ekscytacją i radością. ;)


Moja rada z serca dla Ciebie

ŚWIADOMOŚĆ i UWAŻNOŚĆ są najważniejsze. Jeśli masz uważność na odczuwane emocje, dostrzeżesz je od razu, kiedy się pojawią. Świadomość tego, jakie mogą mieć działanie na Twoje ciało, pomoże Ci szybko zareagować na pierwsze, nawet subtelne objawy przeżywanego konfliktu emocjonalnego.

Emocje niosą ze sobą wiadomość dla Ciebie. Nie przychodzą, żeby utrudnić Ci życie. Pojawiają się, aby wskazać na Twoje pragnienia, na marzenia, które w głębi serca chcesz zrealizować ale wciąż tego nie robisz. Dotykają sfer, w których o siebie nie dbasz. Nakazują Ci zatrzymać się, odpocząć, wgłębić w siebie. Z emocjami można rozmawiać, aby odczytać komunikat, który niosą. 

Wypieranie i odrzucanie emocji powoduje choroby w ciele. Ich przyjmowanie i zrozumienie prowadzi do rozwoju i spełnienia.

***

Udostępnij artykuł swoim znajomym. Wyślij go do kobiet,
które są dla Ciebie ważne. Dziękuję! <3




Cześć! Jestem Karolina, jestem autorką tego bloga i tak....!

Piszę dla Ciebie długie artykuły :) Znajdziesz w nich wyjątkową wiedzę, dzięki której zrozumiesz swoje ciało o wiele lepiej. Warto!

Znajdziesz u mnie kompleksowe podejście do kobiecego zdrowia i piękna. Przyjęłam holistyczny model działania. Dzięki temu rozumiem i łączę w jedną metodę zależności między ciałem, umysłem i emocjami.

Nauczę Cię:
* jeść naturalnie i zdrowo,
* przeprowadzać regularne oczyszczania,
* przyjmować odpowiednie zioła,
* dbać o higienę emocjonalną,
* być świadomą swojego ciała,
* medytować tak, aby uzdrawiać ciało,
* uzdrawiać objawy chorobowe dotyczące kobiecości.

Zadbaj o siebie holistycznie.
k.m.kumor@gmail.com


Tekst i zdjęcia są moją własnością. Zakaz kopiowania całości lub fragmentów. Jeśli chcesz z kimś podzielić się tekstem, proszę wyślij do tej osoby link do bloga. :) Dziękuję!

Wartościowe lektury dla Ciebie:

Julia Cameron Droga Artysty
Louise Hay Możesz uzdrowić swoje życie
Bob Mandel Terapia otwartego serca
Sanya Roman Życie w radości
Christiane Northrup Ciało kobiety, mądrość kobiety
Brandon Bays Podróż
David Hawkins Techniki uwalniania
Mantak Chia Miłosny potencjał kobiety
Gilbert Renaud Recall Healing
Paul Pitchford Odżywianie dla zdrowia
Paul Nison Raw food
T. Campbell The China study
Filmy Food Matters i Hungry for Change