czwartek, 5 października 2017

Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, część 2. Nowotwór i emocje.

Część 1 mojej historii przeczytasz tutaj (klik)

Zapraszam Cię na Warsztaty, na których poznasz metody holistycznej pielęgnacji kobiecego zdrowia.

Będziesz medytować i odnajdziesz źródło Twojej kobiecej mocy i Twojego zdrowia. Nauczysz się ćwiczeń taoistycznych dla zdrowia intymnego. Zrobisz swoje naturalne kosmetyki do pielęgnacji piersi i łona. Zdobędziesz wiedzę z zakresu Totalnej Biologii, taoizmu i medycyny chińskiej, dzięki której najlepiej zadbasz o zdrowie swojej kobiecości.

Zapraszam z serca <3

Dokładny opis warsztatów 
znajdziesz tutaj:

Gdzie: Warszawa
Kiedy: 21 i 22 października 2017


Zapraszam do kontaktu: k.m.kumor@gmail.com

***

Dziękuję, że przeczytałaś/przeczytałeś pierwszą część mojej historii. Zapraszam Cię teraz do kontynuowania i odkrycia razem ze mną brakujących elementów, które pozwoliły mi w pełni ULECZYĆ swoje łono. Zanim to nastąpiło, przeżyłam kolejny kryzys zdrowotny. Ale drążyłam wytrwale, dopóki nie znalazłam kolejnych narzędzi do uzdrowienia swojej YONI.

Dlaczego ciągle mnie bolało?

Z impetem rozbiłam się o ścianę. Miałam perfekcyjną dietę, pełną warzyw, owoców, suplementów naturalnych i ziół. Moja skóra promieniała, włosy cudownie zgęstniały. Układ pokarmowy pracował sprawnie i bez bólu. Dużo spacerowałam. Zbierałam zioła, weekendy spędzałam na łące. Zaczęłam ćwiczyć jogę.

Pracowałam w dobrej firmie. Wszyscy podziwiali mnie, moją dietę i mój wygląd.

Więc dlaczego bolesne miesiączki powróciły!? Tak, było ich mniej. Ale wciąż na kilka dobrych okresów był jeden, który rozrywał moją macicę.

Aż w końcu przyszła menstruacja, która prawie mnie wykrwawiła. To nie była miesiączka, to była rzeka krwi. Spanikowana gotowałam zioła, popijałam skrzyp, krwawnik i koper włoski, w nadziei, że zatamują nieco krwawienie od środka. Padłam wycieńczona. Trzęsłam się z zimna. Rano zaczęły wypływać ze mnie skrzepy. Przez kolejne dwa miesiące odczuwałam codzienny ból podbrzusza. Plamiłam i miałam mdłości.

Co znowu zrobiłam źle? Przecież moja dieta była idealna. Ratowałam się nowymi ziołami. Dowiedziałam się wtedy wiele cennych wiadomości o ziołach w chorobach kobiecych.


Dlaczego ciągle boli Ciebie?

W pierwszej części szeroko opisałam społeczny i medialny obraz miesiączki. Nie dlatego, aby polać trochę wody ale dlatego, że ten kontekst jest kluczowy dla wielu kobiet.

Jak może nie boleć, skoro nosisz w sobie tyle napięcia i bolesnych przekonań dotyczących miesiączki. Skoro media, reklamy, filmy przekonują, że miesiączka jest nieczysta. A Ty chłoniesz te informacje od dziecka. Skoro przez pokolenia w Twoim rodzie, zamiast celebrować miesiączkę, gardziło się nią. A cały przekaz swojego rodu Ty nosisz w sobie.

Ale miesiączka to nie tylko krwawienie. To też wyraz kobiecości.

Twoja macica i Twoja miesiączka to manifestacja kobiecości. Jak traktowana jest kobiecość we współczesnej kulturze? Czy ma prawo być autentyczna? Nie, nie ma do tego prawa.

Często kobieta musi udawać, spinać się, spełniać nierealistyczne oczekiwania. Musi dążyć do "ideału" istoty stworzonej w programie graficznym. Musi malować się, farbować włosy, depilować całe ciało, wciągać brzuch, powiększać piersi - choćby stanikiem push-up, biegać w szpilkach. Musi pracować - nawet jeśli nie chce. Musi też zadbać o dom, urodzić i wychować dzieci. Często musi być w męskiej energii, a chwilę potem wymaga się od niej wejścia w powabną, uległą, seksowną energię żeńską.

Ściskamy nasze macice. Atakujemy nasze jajniki. Jako kobiety żyjemy w napięciu, otoczone komunikatem Jesteś niewystarczająca. Twoja kobiecość jest ułomna.

Chcę wyrazić się jasno. Jeśli marzeniem Twojego życia jest zrobić karierę jako menadżer, to Ty wiesz, co najbardziej Cię uszczęśliwia. Uważam, że kobieta ma prawo spełniać się w każdym zawodzie, o jakim marzy. Uważam, że ma prawo nie chcieć urodzić dzieci. Jeśli to jest pragnienie jej serca, a nie narzucone przez społeczeństwo wybory.

Bardzo często kobieta jest zmuszona do przesterowania swojej gospodarki hormonalnej tabletkami antykoncepcyjnymi. Oczywiście, jeśli seks bez ograniczeń przynosi Ci samą radość i żadnego bólu emocjonalnego lub fizycznego, antykoncepcja jest Twoim wyborem. To Twoje życie, wiesz, co najbardziej Cię uszczęśliwia. Niemniej warto mieć świadomość, że jest to działanie niekorzystne dla ciała. Antykoncepcja zaburza naturalne mechanizmy i na poziomie hormonalnym działasz jak mężczyzna. A Twoja nieświadomość odbiera to jako atak na Twoją kobiecość. Dajesz mózgowi sygnał: nie chcę swojej kobiecości, dlatego zmieniam naturalną równowagę hormonów.

Chcę zwrócić uwagę na globalną presję, jaką odczuwamy my kobiety dzisiaj. Kobiecość naturalna jest odrzucona. Jesteśmy zmuszane wyjść do męskich ról, bo męski sposób pracy, biznesu jest lepszy. Ta atmosfera wokół kobiecości wbudowała w nasze umysły destruktywne przekonania, które pracują już bez naszej świadomości. Zaczynamy sabotować siebie same i nawet o ty nie wiemy!

Dobra wiadomość jest taka, że możesz znaleźć te niszczące przekonania i uwolnić je. A następnie możesz odkryć prawdziwe pragnienia i naturę Twojej kobiecości.



Jak odkryłam prawdziwe źródło mojej choroby

Moją 8-dniową miesiączkę, która pozbawiła mnie rocznego zapasu podpasek i kilkumiesięcznego zapasu krwi poprzedziła sytuacja.

Sytuacja traumatyczna, niosąca wszystkie cechy konfliktu emocjonalnego, opisywanego przez Nową Medycynę. Przeżyłam tę sytuacją w samotności, była dla mnie zabójczym, bolesnym szokiem. A dodatkowo zablokowałam emocje, które się pojawiły. Nie potrafiłam ich przeżyć. Poczułam mdłości, ucisk w macicy i nie mogłam złapać oddechu. Poczułam jakby ktoś skopał moje podbrzusze. Nie, jakby ktoś wkładał tam obrzydliwe przedmioty. Obrzydliwość w brzuchu.

Kochałam pewnego mężczyznę, a on mnie zdradzał. Wielokrotnie, z różnymi kobietami, od samego początku naszego związku. Sama czasami myślę sobie Wielkie mi odkrycie? Przecież to oczywiste, że silne emocje, szok, ból towarzyszące odkryciu, że ukochany mężczyzna nas zdradza bardzo często wpływają na samopoczucie i zdrowie. Tak samo wpływają na nas kłótnie i rozstania. A jednak odkryciem było dla mnie to, dlaczego moje przeżycie zdrady, doprowadziło do choroby właśnie macicy.

Stres negatywnie wpływa na zdrowie

Tak ogólnie wiemy to już od podstawówki. Masz w życiu dużo stresu, możesz umrzeć na zawał. Długotrwały stres powoduje objawy w ciele: zmęczenie, przeziębienie, osłabioną odporność, bezsenność, brak apetytu, nerwowość a nawet nerwice. Coś, gdzieś, kiedyś, jakoś się zadziewa i nagle BUM stres robi chorobę.

Jak myślisz, czy ciało losuje, gdzie upchnąć cały stres z minionego półrocza? I u Ciebie wybiera akurat macicę lub jajniki? Czy może ma swoją mądrość, mózg działa logicznie, zgodnie z pewnymi zasadami?
No właśnie. To było moje odkrycie. 

Bardzo konkretne emocje, których doświadczyłam w sytuacji zdrady, skumulowały się w adekwatnym do moich przeżyć miejscu w moim ciele.



Jakie konkretnie emocje przeżyłam i dlaczego spowodowały nawrót chorób kobiecych?

Teraz opiszę najdokładniej, jak potrafię, krok po kroku, co odczułam i wyjaśnię Ci dlaczego pojawiły się takie konkretne objawy ze strony układu rozrodczego. Przyczyny sięgają w przeszłość i są ważne, dlatego cofnę jeszcze kilka lat wstecz. Taki opis kontekstu pokaże Tobie, jak odszukiwać Twoje konflikty emocjonalne. Zaznaczam, że otworzę przed Tobą intymne i osobiste przeżycia (i historie rodem z Mody na sukces).

Wcześniej długo byłam w relacji z innym mężczyzną. Okazało się, że to był pan playboy. Zanim dotarło to do mnie, pokochałam go, poszliśmy do łóżka. On mieszkał w innym kraju, tęskniłam, chciałam jak najczęściej się spotykać, rozmawiać. I w końcu usłyszałam ale jak to, przecież ja sypiam z setkami kobiet (ale Ty jesteś wyjątkowa, znacie to może?). Dostałam propozycję: Możemy widywać się kilka razy w roku. Mogłam być jedną z jego kochanek.


Chociaż powiedziałam nie, moje emocjonalne przywiązanie było silne. Rozmawialiśmy regularnie, przekazał mi wiele wiedzy (między innymi o naturalnych terapiach, bo jest lekarzem), zawsze kończyło się propozycją spotkania za miesiąc, może dwa. Dziś widzę swoją naiwność ale widzę też wiele dobra, które ostatecznie wypracowałam z tej relacji. Jeśli wierzysz w bliźniacze dusze, wzajemne nauczanie dusz albo karmiczne związki, to właśnie było to.

Jednak kobieta, która kocha mężczyznę, pragnie go. Ja nie byłam wolna od pragnienia fizycznego zbliżenia. Ale odrzucałam je, bo odczuwałam niesmak na myśl, że mogłabym kochać się z kimś, kto co miesiąc ma inną kobietę. Seks jest intymnym przeżyciem na poziomie ciała, emocji i energii. W każdym z tych aspektów następuje wymiana i budowanie więzi.

Niesmak, szarpanie się, wypieranie pragnienia już wtedy budowało w moim ciele napięcie. Dlatego bóle powracały. A pojawiały się właśnie w miesiącach, kiedy przeżywałam więcej wymienionych emocji. W kolejnej relacji powtórzyłam ten sam schemat. Ale tym razem odczucia była sto razy mocniejsze, bo intensywność tego związku była sto razy silniejsza.

Patrząc wstecz zobaczyłam mojego mężczyznę, który dzień wcześniej uprawiał seks z inną, obcą kobietą. A dzień później odbierał mnie z lotniska i kochał się ze mną. Nawet, nawet gdybym miała zgodę na taki otwarty związek - to przecież trzeba to wcześniej ustalić. Czułam w ciele niesmak, wstręt, obrzydzenie. Pogarda dla mojego oddania i wierności. Pogarda dla mojej kobiecości. Poczucie, że zostałam potraktowana jak zabawka, że moja pochwa i macica to takie narządy do wykorzystania i wyrzucenia. Choć wiele razy słyszałam: "Kocham Cię, chcę z Tobą budować rodzinę i życie. Chcę mieć już z Tobą dzieci." On chciał dziecko, na szczęście nie zgodziłam się. Jego dziecko w moim łonie? Chciałam to wszystko co było między nami wyrzucić jak najszybciej.

Ja pragnę wyłączności w związku. Przyjmuję do wiadomości, że są osoby otwarte na seks bez zobowiązań i dla nich taka sytuacja jest akceptowalna. Nie każda kobieta przeżyje zdradę tak samo. Jedna kobieta przejdzie lekko nad tematem, bo jak mawiał jeden z moich nauczycieli, Gilbert Renaud, pomyśli tylko... Ach, to nie tylko ja zdradzam! Inna kobieta szybko podniesie się a jeszcze inna przeżyje to jako totalne odrzucenie i zmiażdżenie. I wtedy właśnie ten silny stres mózg przerzuca na ciało.


Jak wyleczyłam guzy na macicy

Prawda, że jest to logiczne, dlaczego ten stres odłożył się w macicy? Zgodnie z naturalnym mechanizmem ciała, podczas przeżywania tego konkretnego konfliktu (zranienie i poczucie, że  moja kobiecość została wzgardzona, sponiewierana) komórki mojej macicy szybko się rozmnożyły, nabudowała się skumulowana warstwa. Medycyna konwencjonalna nazwie te zmiany guzami błony śluzowej macicy. Czyli były to po prostu nowotwory.

Nowotwór macicy brzmi dla Ciebie pewnie groźnie... Ale pamiętaj, że wcześniej dzięki podjętym naturalnym terapiom wyleczyłam się ze swoich schorzeń. Dlatego nie poddałam się. Zaufałam sobie, zamiast oddać się w ręce lekarzy, którzy zleciliby operację. I znalazłam odpowiedzi.

Odkryłam Totalną Biologię. Szybko zrobiłam kursy tej metody u Gilberta Renaud, aby mieć podstawę do autoterapii. Włączyłam również ćwiczenie Jelenia, które działa leczniczo na łono. Regularnie medytowałam w tańcu na zajęciach albo sama w domu. Dzięki takiej ekspresji energia emocji wyrażała się w ruchu ciała, więc uwalniałam destrukcyjne napięcia. Nauczyłam się też odszukiwania i odczuwania wypartych emocji. Taką piękną praktykę w Warszawie prowadzi Paweł Bryła (klik). I w końcu trafiłam w magiczne ręce Hagi (klik), która masażami i sesją oddechową wsparła całkowite zagojenie się ran mojej kobiecości.

Nowotwory to są zmiany, które można uleczyć. Jak widzisz, od tego czasu minęły 3 lata, a ja żyję i opisuję Ci moje doświadczenia. Moja macica oczyściła się. Przez kolejne trzy 8-dniowe miesiączki. Ponieważ leczyłam przeżyte emocje, weszłam w fazę zdrowienia. W trakcie miesiączki ciało usuwało nabudowane guzy. Dlatego krwawienia były bardzo obfite, ze skrzepami.

Ja dodatkowo wzmacniałam to krwawienie swoimi myślami. Miałam ogromną potrzebę oczyszczenia się. Pragnęłam wyrzucić wspomnienie intymnego dotyku tego mężczyzny. Myśl, że mogłam z nim zajść w ciążę budziła we mnie wstręt. Czułam się zbrudzona i chciałam wyczyścić swoje łono. I tak też się działa - ciało intensywnie się czyściło!



Ciąg dalszy nastąpi. W części trzeciej opiszę:
I co dalej? Jak JA mogę sobie pomóc?
Terapie, narzędzia i lektury do samodzielnej pracy.

***

Zapraszam Cię na warsztaty w Warszawie, na których zdobędziesz narzędzia do zadbania o zdrowie swojej kobiecości oraz nauczysz się holistycznej pielęgnacji.

Informacje: k.m.kumor@gmail.com

Opis warsztatów: 
DZIEŃ 1 (klik) 
DZIEŃ 2 (klik)

Znajdź mnie na Facebooku:
Holistic Beauty. Holistyczne Piękno Kobiety
Holistic Beauty. Karolina Kumor


O MNIE

Wspieram kobiety w powrocie do zdrowia i pełni mocy. 

Dzięki działaniom holistycznym, wyleczyłam się sama z dolegliwości kobiecych. Zmieniłam dietę, wprowadziłam ziołowe mieszanki, odkryłam emocje stojące za moimi objawami i uwolniłam je w medytacji, w tańcu, w pracy ciałem, w psychoterapii. Robię regularne oczyszczania i głodówki, które wspierają zdrowie kobiecości.

Odkryłam, że moją wymarzoną misją jest asystowanie kobietom w leczeniu ich zdrowia intymnego. Prowadzę warsztaty o holistycznej pielęgnacji i kobiecym zdrowiu. Jestem fitoterapeutką i pedagogiem. Ukończyłam kursy Totalnej Biologii/Recall Healing.

Jeśli potrzebujesz wsparcia, zapraszam na warsztaty i do kontaktu.

Całuję!









poniedziałek, 2 października 2017

Moja historia wyleczenia chorób kobiecych, część 1

Kliknij, aby przeczytać opis warsztatów.
Droga kobieto, Drogi mężczyzno.

Za chwilę przeczytasz moją osobistą historię poszukiwań i leczenia moich dolegliwości kobiecych. Chcę napisać, że ufam Tobie i proszę Ciebie o zaufanie i szacunek. Wszystkiego o czym piszę, doświadczyłam sama. Wszystkie terapie zastosowałam w swoim leczeniu. 

O niektórych rzeczach mówię po raz pierwszy w życiu publicznie. Jednak uważam, że to może być ważne i wspierające dla innych KOBIET.

Jeśli uważasz, że ta historia jest w stanie POMÓC jakieś kobiecie w wyleczeniu się - podziel się linkiem do bloga lub kontaktem do mnie. Napisz mi jakieś słówko w komentarzu. Dziękuję!

Tu jest moja grupa na Fb, gdzie szybko można zadać mi pytanie: Holistic Beauty. Holistyczne Piękno Kobiety.

fot. K. Zawitowska, zakaz kopiowania.
Bolało od samego początku. Cały dół brzucha. Zwykle w nocy, więc w takim półśnie, odczuwałam intensywny ból ale starałam się nie wybudzać.

Potem już od samego rana. Kiedy pojawiała się pierwsza krew, modliłam się o cud. A godzinę później zaczynała się gehenna. Jakby ktoś żywcem rozdarł mój brzuch i wyrywał moją macicę kawałek po kawałku. Albo przypalał rozżarzonymi węglami. Albo włożył tam wirujące ostrze, które szlachtuje ciało od środka. Albo wlał kwas do mojej pochwy i macicy, który wyżerał obrzydliwe rany.

Kiedy byłam sama w domu wyłam. Kopałam nogami w łóżko, rzucałam się. Wrzeszczałam. Błagałam o ulgę. Zrezygnowana zastygałam, bo bezruch wydawał się sensowniejszy niż wierzganie, które nie przynosiło poprawy. Niewyobrażalny ból powracał skurczami. Nienawidziłam swojej macicy za to, że przynosiła mi takie cierpienie. Chciałam sama ją wyrwać i zniszczyć. A potem katowałam się poczuciem winy. Ludzie cierpią całymi dniami z bólu a mnie TYLKO boli brzuch.

Co chwilę wstawałam do łazienki. Wymiotowałam. Miałam biegunkę. Nie było mowy o środku przeciwbólowym, bo zwracałam go 5 minut po połknięciu. I nie było mowy o litości, dopóki cały mój układ pokarmowy nie opróżnił się ze swojej zawartości.

Po kilku godzinach padałam omdlała, blada i wycieńczona. Czasami mdlałam w łazience i po kilku minutach wracała świadomość. Prawie jak po intensywnej imprezie, prawda? Potem zasypiałam na kilka godzin. W końcu.

Wiesz co to? Pierwszy dzień miesiączki.

Dlaczego sterylizujemy miesiączkę?

fot. K. Kumor, zakaz kopiowania
Pamiętasz reklamy, w których pani w białym fartuchu wylewa niebieski płyn na podpaskę? Niebieski płyn, sterylne laboratorium i biały fartuch. Wszystko było nieskazitelnie czyste. Ciekawe ile razy mała dziewczynka musi obejrzeć taką reklamę, aby mózg stworzył silne skojarzenie, że podpaska, tampon i miesiączka są sterylnie biało-niebieskie. I nawet jeśli mama opowie jej, że podczas miesiączki z pochwy wypływa krew, to i tak ten obraz z reklamy wpisze się głęboko w jej podświadomość. Być może głębiej niż opowieść mamy.

O miesiączce wciąż mówi się z lekkim zażenowaniem, wypowiedzenie jej na głos wywołuje ironiczne komentarze. Niewiarygodne, że takie reakcje wciąż się zdarzają zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn. Pamiętam jedną sytuację sprzed półtora roku. Miałam pracować przez chwilę w dużej korporacji. Akurat pierwszego dnia dostałam miesiączkę. Ubrałam ciemne, luźniejsze w pasie dżinsy, bo nie lubię ściskać mojej macicy. Kiedy krwawi i tak jest wrażliwa. Szybko dostałam pouczenie, że to niezgodne z dress code. Ok, powiedziałam, przepraszam. Ale mam dziś pierwszy dzień miesiączki i nie czułabym się swobodnie w obcisłej spódnicy.

Zgadujesz reakcję osoby, z którą miałam pracować? Jeszcze dziś mam przed oczami wyraz zniesmaczenia i zaskoczenia na jej twarzy.

Jak zaczęłam naturalnie leczyć bolesne miesiączki

Zaczęłam leczenie od słów ginekologa: Taka pani uroda, że boli. Proszę brać tabletki antykoncepcyjne lub zajść w ciążę. Może przejdzie. Nigdy nie udało się mnie zdiagnozować. Endometrioza, mięśniaki, guzy? Dziś myślę, że to mogła być endometrioza, bo to ona ma takie objawy.

Ja miałam wcześniej wiele innych dolegliwości. Nadwaga. Problemy z układem pokarmowym: bóle, biegunki, zaparcia, niestrawności. Bulimia. Migreny nawracały kilka razy w miesiącu. Neurolog nic nie odkrył. Dostałam otępiające tabletki przeciwbólowe.

fot. K. Kumor, zakaz kopiowania

Buntowałam się w środku, cała drżałam, sfrustrowana. MUSI być przyczyna i MUSI być uleczalna. Powoli zaczęło kiełkować we mnie przekonanie, że to wszystko zależy od pożywienia. Szwankowały przecież jelita i żołądek. Pewnego dnia spojrzałam na brokuły i pomyślałam sobie... W życiu! Nie będę jadła tylko warzyw. Nie odmówię sobie przyjemności słodkiego albo mięsa. Moje koleżanki jedzą dużo słodyczy i są zdrowe... Poszłam więc okrężną drogą, czyli włączyłam mieszanki ziołowe. Zaczęłam od krwawnika, pokrzywy i skrzypu. Fuj. Były gorzkie. Ale piłam je uparcie.

Załamanie i moja decyzja: zmieniam dietę

Przełomem była u mnie zmiana diety. Doświadczyłam ogromnego kryzysu zdrowotnego. Padłam bez sił, swędziało mnie całe ciało i wszędzie wychodziły wydzieliny. CAŁA skóra i każdy otwór, od uszu i oczu po pochwę i odbyt. Czułam cały układ pokarmowy. Dziwny dyskomfort, pieczenie. Pani alergolog stwierdziła uczulenie na żel pod prysznic. Ale przecież nie myję oczu żelem pod prysznic! A w ogóle to nie połykam go też... Pan ginekolog dał globulki na grzybicę pochwy. Tyle leczenia. To była prawdopodobnie grzybica ogólnoustrojowa. Wylewała się ze mnie.

fot. K. Kumor, zakaz kopiowania
Wtedy zrobiłam swoje pierwsze poważne oczyszczanie. Już się ze sobą nie pieściłam. Mogłam albo wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie albo dalej zmagać się z bezradnością lekarzy i chorym ciałem. Wykluczyłam pokarmy, które mogły przyczyniać się do choroby. Z dnia na dzień rzuciłam cukier, nabiał, gluten i całą przetworzoną żywność. W kilka dni minęły WSZYSTKIE objawy. Schudłam 8 kilogramów w ciągu 2 tygodni. Dzisiaj już wiem, że za szybko, bo zafundowałam sobie rozstępy na pośladkach. Dlatego uważaj przy zmianie diety, chudnij powoli. 

Zmieniłam dietę na stałe. Skoncentrowałam się na warzywach i owocach. Tak, jadłam właśnie te brokuły. Po kilku miesiącach zrobiłam kolejne oczyszczanie, tym razem według zasad surowej diety. Moja wątroba odżyła, ochłodziła się, zaczęła radzić sobie z toksynami. Być może nigdy o tym nie słyszałaś ale zgodnie z wiedzą starożytnej medycyny chińskiej chora, przegrzana wątroba obciąża właśnie macicę, powodując choroby tego narządu. Z moich policzków zniknęły palące rumieńce, które często pojawiały się po posiłkach. Następnie włączyłam gotowanie zgodne właśnie z kuchnią chińską. Przestałam jeść mięso. Zioła stały się codziennością. Robiłam własne mieszanki. Wybierałam zioła, które najbardziej mi smakowały, najładniej pachniały. Coraz lepiej czułam się na łące, rozpoznawałam rośliny, czytałam o ich właściwościach leczniczych.

W wieku 24 lat zaczęłam nowe życie. Czyste. Klarowne. Pełne energii. Moja głowa zaczęła pracować sprawnie. Moje ciało odzyskało smukłość i witalność.

Moje bolesne miesiączki odeszły!

Niestety... do czasu...

Dlaczego miesiączka jest obrzydliwa?

Co okropnego jest we krwi miesięcznej? Wypływa z najczystszego, najlepiej chronionego, najprzytulniejszego miejsca w ciele kobiety. Ta krew jest czysta. Dzisiejsze filmy pełne są lejącej się krwi. A miesiączka nie ma krwi. Jest niebieska.

Dlaczego od wielu lat wzbudza się w nas zażenowanie krwawieniem miesięcznym? Dlaczego krwawiący palec zawinięty w opatrunek jest akceptowalny a krew z macicy jest brudna, trzeba unikać dotknięcia jej i wyrzucić jak najszybciej do śmietnika? Nie proszę o comiesięczne obwieszczanie w social mediach Właśnie dostałam miesiączkę! Proszę o traktowanie miesiączki normalnie, bez zbędnego emocjonalnego balastu. 

Czy wiesz, że kiedyś istniały czerwone namioty? To były miejsca, do których mogły udać się kobiety miesiączkujące. I tam odpocząć. Poddać się cyklowi swojego ciała. Czy wiesz, że w niektórych kulturach krew miesięczna była traktowana jako święta? Zbierano ją do naczyń. A czasami nawet spożywano ją, jako odżywczy napój, który pozwala zachować zdrowie, który leczy. Bo ta krew jest bogata. Przecież pochodzi z miejsca, gdzie miało rozwijać się nowe życie, miała karmić to życie.

Fuj?

fot. K. Kumor, zakaz kopiowania

Traktuję swoją miesiączkę ze swobodą ale bez obaw, nie namawiam, abyś zaczęła poić krwią swojego partnera. Chcę Ci jedynie pokazać, jak bardzo można zmienić sposób traktowania krwawienia miesięcznego. Można miesiączkę kochać, celebrować i uświęcać. Chociaż... nie wiem, co Ty robisz, kiedy skaleczysz palec... ale ja zaraz pcham go do buzi. Fuj.


Dlaczego miesiączka jest niechciana?

Uwierzysz, w to co zaraz napiszę? W niektórych regionach na wieść o tym, że dziewczyna dostała swoją pierwszą miesiączkę, matka policzkowała córkę. To działo się jeszcze niedawno w Polsce. A może sama znasz kobietę, której matka albo babcia tak zareagowała.

Moja miesiączka została przyjęta. Po prostu. Może mama nieco obawiała się, że będzie boleć. Mój tata też od razu wiedział. Nie świętowaliśmy ale nie było z tego tajemnicy, zawstydzenia.
Pamiętam taką sytuację, musiałam już być na studiach. Leżałam oczywiście w łóżku, rozrywający ból już powoli przechodził. Mój młodszy brat siedział pod moim łóżkiem. Jedną ręką trzymał moją dłoń. W drugiej trzymał książkę i uczył się chemii. Czułam się bezpieczniej i jakby lżej kiedy trzymał mnie za rękę. A później pojechaliśmy w góry na 3 dni. Wtedy też dostałam miesiączkę. Bolała ale zacisnęłam zęby i szłam dalej. Mój brat zgarnął większość bagażu do plecaka i cierpliwe znosił wolne tempo i przystanki na drodze, bo musiałam zmienić podpaskę w krzakach.

fot. K. Zawitowska, zakaz kopiowania

Cieszę się, że mam takie doświadczenia. Mężczyźni z najbliższego otoczenia szanowali mnie i moją miesiączkę. Na wyjazdach, w górach, na plaży. Wiedzieli, że byłam wtedy słaba, delikatna, wrażliwa. Zwykle nie dało się ukryć, że właśnie mam pierwszy dzień miesiączki. Przyzwyczaiłam się, że gdziekolwiek jestem, wszyscy o tym wiedzą.

Zawsze chciałam swobodnie tratować miesiączkę. Nieważne w jakim otoczeniu. Nawet w wielkiej, sztywnej, czarno-białej korporacji. Bo miesiączka jest naturalna. Dlaczego można swobodnie powiedzieć Przeziębiłam się a Mam miesiączkę wciąż może wywołać dziwne reakcje?

...

Jeśli pragniesz wyleczyć swoje choroby kobiece, 
zapraszam Cię na moje warsztaty (kliknij, aby zobaczyć opis)

lub sesje indywidualne (informacje pod adresem: k.m.kumor@gmail.com)

...

Ciąg dalszy nastąpi już niedługo! W kolejnych częściach opowiem Ci:


Tymczasem, przeczytaj proszę, co ciekawego zrobisz, czego doświadczysz i jaką wiedzę zdobędziesz na warsztatach:



Będziesz medytować i odnajdziesz źródło Twojej kobiecej mocy i Twojego zdrowia. Nauczysz się ćwiczeń taoistycznych dla zdrowia intymnego. Zrobisz swoje naturalne kosmetyki do pielęgnacji piersi i łona. Zdobędziesz wiedzę z zakresu Totalnej Biologii, taoizmu i medycyny chińskiej, dzięki której najlepiej zadbasz o zdrowie swojej kobiecości.

Zapraszam z serca <3

Dokładny opis warsztatów znajdziesz tutaj:

Gdzie: Warszawa
Kiedy: 21 i 22 października 2017

Zapraszam do kontaktu. 
W razie pytań napisz do mnie: k.m.kumor@gmail.com



O MNIE

Wspieram kobiety w powrocie do zdrowia i pełni mocy. 

Dzięki działaniom holistycznym, wyleczyłam się sama z dolegliwości kobiecych. Zmieniłam dietę, wprowadziłam ziołowe mieszanki, odkryłam emocje stojące za moimi objawami i uwolniłam je w medytacji, w tańcu, w pracy ciałem, w psychoterapii. Robię regularne oczyszczania i głodówki, które wspierają zdrowie kobiecości.

Odkryłam, że moją wymarzoną misją jest asystowanie kobietom w leczeniu ich zdrowia intymnego. Prowadzę warsztaty o holistycznej pielęgnacji i kobiecym zdrowiu. Jestem fitoterapeutką i pedagogiem. Ukończyłam kursy Totalnej Biologii/Recall Healing.

Jeśli potrzebujesz wsparcia, zapraszam na warsztaty i do kontaktu.

Całuję!






środa, 20 września 2017

Warsztaty: Pielęgnacja holistyczna piersi i yoni. O MNIE.





Wszystko, co Ci przekazuję, przeżyłam osobiście. Przez 3 miesiące regularnych ćwiczeń, masaży i przyjmowania ziół skróciłam miesiączkę z 7-8 dni do 2-3 dni. Zmniejszyłam zarówno bardzo obfite wówczas krwawienia jaki i ból. Regularne praktyki pozwalają zlikwidować objawy PMSu i pomagają połączyć Ci się z potencjałem kreatywności, który w sobie masz.

Dziś mogę nauczyć Cię wielu leczniczych diet, które stosowałam u siebie. Mogę podzielić się z Tobą doświadczeniem regularnych wiosennych detoksów, jednodniowych głodówek, kobiecych ćwiczeń i terapii ziołowych. Mogę pokazać Ci jak zrobić Twoje własne, całkowicie naturalne olejki, kremy i balsamy. Sama robię prawie wszystkie swoje kosmetyki. Te wszystkie działania wspierają zdrowie Twoich piersi i Twojej yoni.

autorka zdjęcia: Agnieszka Bobruk


W swojej metodzie łączę wiedzę z wielu dziedzin, które sprawdziłam w swoim życiu: naturalne odżywianie, tradycyjną medycynę chińską, totalną biologię, fitoterapię, praktykę emocji. Wszystko po to, aby nauczyć Cię skutecznej pielęgnacji Twojego piękna i kobiecości na każdym poziomie. 



Ponieważ jestem zielarką, szczególne miejsce zajmują w mojej pracy zioła.

Dużo pracuję też z ciałem i pomogę Ci odkrywać emocje, które są zamknięte w Twoim ciele i domagają się uwagi. Od lat ćwiczę praktykę emocji, rozpoznając uczucia w swoim ciele i medytuję w tańcu. Skończyłam kursy Totalnej Biologii, która opisuje związki emocji z chorobami.

Specjalizuję się w trosce o kobiecość i Tobie mogę podarować całą wiedzę i doświadczenie, które zdobyłam w procesie nauki dbania o swoją własną kobiecość, o swoje piersi i swoje łono.

Zapraszam Cię do tworzenia mocnej i pięknej kobiecości razem ze mną.

Całuję :*

Karolina




niedziela, 3 września 2017

Kosmos (onętek) właściwości lecznicze i pielęgnacyjne

Naciśnij ctrl + F i wpisz w wyszukiwanie "Przepis" jeśli chcesz dostać się od razu do przepisów. Zachęcam jednak do przeczytania całego wpisu, w którym dokładnie opisane są właściwości kosmosu.

Co inspirującego znajdę w tym artykule:

1. Znaczenia i symbolika kosmosów.
2. Właściwości lecznicze kosmosów.
3. Wino onętkowe - przepis.
4. Odwar onętkowy - przepis.
5. Zastosowanie szczegółowe.
6. Kosmos dla kobiecości: piersi, macica, skóra.

Zastanawiasz się jak kompleksowo zadbać o swoją urodę? Dołącz do grupy. Obejrzyj serię transmisji o pielęgnacji włosów i oczu.
Kliknij: Holistic Beauty. Holistyczne Piękno Kobiety.



Kosmos to harmonia 

Z języka greckiego oznacza porządek świata. Piękne imię dla rośliny, prawda?

Kosmosy to inaczej onętki. Całe lato uwodziły mnie swoją barwą. Wdzięcznie i lekko tańczyły z wiatrem. Bez lęku poddawały się ruchowi powietrza. Gdyby mogły, z ufnością płynęłyby po falach oceanu. Długo mnie oswajały i w końcu pojęłam, że mają znaczenie, że przecież mówią do mnie. 

Kosmosy, inaczej onętki, szybko rosną i długo kwitną. Warto wysiać je w swoim ogrodzie, nie tylko dlatego, że są piękne i czarują jasnymi, czystymi kolorami. Nie są dostępne w sprzedaży preparaty z onętków. Aby przygotować je w domu, trzeba zasiać w ogrodzie swój własny, mały kosmos.

Symbolicznie są to kwiaty, które łączą myśl ze słowem

Czynią umysł lekkim i uporządkowanym ale nie zamykają go w ciasnych strukturach. Wspomagają swobodne wysławianie myśli i uczuć, tworzą przekaz klarowny i jasny dla słuchacza. Wiązane były również ze śpiewem, który ma być dźwięczny i czysty. Kosmos pochodzi z Meksyku ale bardzo dobrze dostosowuje się do innych klimatów. Jest elastyczny, odnajduje się w różnych towarzystwie, pozwala dostosować jakość przekazu do odbiorcy. Tak kosmos był rozumiany zanim poddano go badaniom laboratoryjnym.
Właściwości lecznicze kosmosów 

Onętki miały istotne miejsce w tradycyjnej fitoterapii Meksyku i Brazylii, gdzie leczono nimi malarię, zapalenie płuc i żółtaczkę. Najważniejsze substancje aktywne kwiatów kosmosu to flawonoidy, rutyna, buteina i glukozydy. To właśnie one działają przeciwzapalnie (na bakterie, grzyby i wirusy), antyoksydacyjnie i zapobiegają zwłóknieniom tkanek. Ponadto składniki onętków chronią DNA przed skutkami utleniania, czyli działania wolnych rodników naszym organizmie. Flawonoidy to bardzo silne przeciwutleniacze. Ich rolą jest wyłapanie i unieczynnienie wolnych rodników. Preparaty z onętka rozkurczają mięśnie gładkie, wpływają na procesy tworzenia hormonów oraz hamują rozwój nowotworów.

Działanie antyfibrogenne jest najbardziej charakterystyczne dla kosmosów. Dlatego są skutecznie wykorzystywane w leczeniu włókniaków piersi i macicy.

Młode listki oraz płatki kwiatów kosmosów można dodawać do sałatek. Dodają ciekawego, kwiatowego smaku i zdobią talerz pięknym odcieniem magenty i pomarańczy.



Wino z onętka. Przepis

Składniki:
  • 1 część kwiatów onętka
  • spirytus 90 %
  • 5 części białego wytrawnego wina

Wykonanie i przyjmowanie:

Świeże lub suszone kwiaty rozdrobnij i włóż do słoika. Skrop spirytusem, wstrząśnij silnie i odstaw na 5 minut. Następnie zalej winem, przelej do garnka o grubym dnie i powoli doprowadź do zagotowania. Od razu przelej do słoika, szczelnie zakręć. Odstaw w ciemne miejsce na 1 miesiąc. Po tym czasie przefiltruj.
Wewnętrznie przyjmuj 80 - 100 ml wina dziennie przez 1 miesiąc. Zewnętrznie używaj do okładów na stany zapalne skóry.


Odwar z onętka. Przepis

Składniki:
  • 2 łyżki świeżych lub suszonych kwiatów onętka
  • spirytus 90%
  • 300 ml wody

Wykonanie i przyjmowanie:

Kwiaty pokrop spirytusem, wstrząśnij lub zamieszaj, po 5 minutach zalej wodą. Powoli doprowadź do wrzenia i gotuj 10 minut. Zaparzaj kolejne 20 minut. Podziel odwar na 3 porcje i pij w ciągu dnia.



Zastosowanie szczegółowe:
  • włókniaki i stany zapalne piersi
  • włókniaki macicy
  • choroby tkanki nerwowej : Alzheimera, Parkinsona, zespół AT, fibromialgia, MS
  • spadek odporności
  • choroby alergiczne
  • stany zapalne wątroby
  • nowotwory jelita grubego i wątroby
  • trudno gojące się rany
  • zaburzenia krążenia obwodowego (wg tradycji chińskiej)
  • nadciśnienie
  • tachykardia (wg źródeł francuskich)
  • hipercholesterolemia
  • przerost gruczołu krokowego
  • bolesne ząbkowanie (wg źródeł francuskich)

Kosmos dla kobiet. Kobiecość



Leczenie włókniaków piersi i macicy

Wino możesz zastosować do okładów na piersi w przypadku włókniaków lub stanów zapalnych. Jeśli karmisz i sutki są wrażliwe lub robią się rany, onętek pomoże je złagodzić. Po okładach możesz smarować piersi olejem nagietkowym.

W celu leczenia włókniaków przygotowuje się również nalewkę. Działa w przypadku zmian w piersiach i macicy. Nalewkę robi się na mocnym alkoholu 60%. W jej skład wchodzi inna ciekawa roślina - nachyłek, również bogate źródło buteiny, irys oraz maczek kalifornijski.

Gładka i jędrna skóra

Onętek jest polecany dla zachowania gładkiej i jędrnej skóry. Odwar używaj do mycia twarzy wieczorem. Wino z dodatkiem wody źródlanej i odrobiny soku z cytryny służy jako tonik do odżywiania cery. Regularne stosowanie wyciągów wodno-alkoholowych z kosmosów opóźnia starzenie skóry.

Czy skorzystasz z właściwości kosmosów?

Całuję i przesyłam ziołowe uściski :* 
Karolina

Jeśli szukasz kolejnych inspiracji o urodzie i naturalnej pielęgnacji ziołami, dietą i ćwiczeniami, zajrzyj na mój profil na facebooku: 

Holistic Beauty. Karolina Kumor

*****

Jeśli chcesz poznać więcej kobiet, które dbają o swoją urodę holistycznie, dołącz do grupy: 

Holistic Beauty. Holistyczne Piękno Kobiety.


*****

Bibliografia:

Autor przepisów na wino i odwar z kosmosów (onętków): 
Buteina - artykuł dr Różańskiego,
moje notatki z wykładów na kursie fitoterapii,
Porady na zdrowie, nr 23,

English:
Edible Medicinal And Non-Medicinal Plants, volume 7, Flowers

Français:




poniedziałek, 1 maja 2017

8 Dni dla Twojego Piękna - detoks dla zdrowia i urody

http://8dnidlatwojegopiekna.ontrapages.com/
Droga Piękna Kobieto!

Na początek maja mam dla Ciebie wyjątkowe zaproszenie.

Czy potrzebujesz wzmocnienia i odżywienia ciała? Czy chcesz dbać o siebie naturalnie i uważnie? 

Czy chcesz codziennie
czuć się piękna?

Jeśli tak, razem ze mną sięgnij po dawkę zdrowia i wzmocnij swoje piękno.



Zapraszam Cię na 8-dniowe bezpłatne wydarzenie on-line.
Kliknij po więcej informacji poniżej:



Dołącz do wspólnego detoksu z wykorzystaniem ziół. 

Poznaj proste sposoby naturalnej pielęgnacji.

Poznaj sposoby uwalniania emocji i relaksu umysłu.

To pierwsza edycja wspólnego detoksu i wszystkie materiały, przepisy oraz moje wsparcie w grupie na Facebook'u są bezpłatne! 

Rozkwitaj na wiosnę. Pokaż światu swoje piękno!

Przekaż informację kobietom, na których zdrowiu i pięknie Ci zależy. Będą Ci wdzięczne.


Do zobaczenia! Całuję! 
Karolina






poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Detoks. Wielki Ziołowy Tydzień 2017

Wielki ziołowy tydzień trwa! Szukasz inspiracji na ziołowe dania, napary, potrawy, mieszanki, koktajle, soki? Dołącz do grupy Holistic Beauty. Holistyczne Piękno.

Chcę przekonać Was, że detoks jest fajny, pyszny, kolorowy i warto przeznaczyć na niego chociaż kilka dni na wiosnę. Stąd pomysł na #wielkiziolowytydzien. Ja jestem na detoksie od początku marca i daję radę!


Dlaczego post podczas przedwiośnia jest wskazany?
(jest obowiązkowy ale nikt nie lubi musieć ;) )

Wielki Post to wcale nie bajka. Większość społeczności tradycyjnie pościło w okresie przedwiośnia i kościół oczywiście przejął tą tradycję. Dlaczego właśnie w tym czasie? Ponieważ jest to najkorzystniejszy dla naszych ciał okres na oczyszczanie.
  • biologicznie nasze ciała są przyzwyczajone do postu w tym czasie
  • ilość świeżego jedzenia (niee, nie bananów i ciastek z supermarketu!) jest bardzo mała
  • najłatwiej znosimy małe ilości jedzenia a nawet głodówkę o wodzie
  • najsilniejsza jest w tym czasie wątroba, która zajmuje się utylizacją toksyn
  • jest dostępnych najwięcej pokarmów silnie oczyszczających



Jakie korzyści przyniesie postna dieta?
  • Twój układ pokarmowy odpoczywa i goi się
  • Twoje jelita lepiej wchłaniają składniki odżywcze
  • Twoja wątroba jest wzmocniona
  • Twoja wątroba pozbywa się toksyn
  • Twoja krew jest oczyszczona i wzmocniona
  • Ciało mniej energii przeznacza na trawienie, więc
  • Energia jest przekierowana na leczenie wszystkich narządów, oraz
  • Usuwanie toksyn z tkanek i narządów
  • Twoja skóra jest gładsza, miękka, odżywiona
  • Twoje włosy rosną szybciej i są mocniejsze
  • Znikają nierówności skóry
  • Myślisz lepiej. Kreatywność wzrasta!
  • Bo masz dużo energii :)


Które zioła są najlepsze do przeprowadzenia wiosennego detoksu?

Te, które rosną najbliżej ciebie (i są jadalne). Tak wymyśliła Natura, że obdarowuje nas tym, co właśnie dla nas jest najlepsze. Jest kilka najpospolitszych wiosennych ziół i to właśnie one są najbardziej oczyszczające i wzmacniające.

Pokrzywa

Tak, tak. Ta sama pokrzywa, o której pisałam cały marzec. Pokrzywa to królowa detoksu. Podaruje ci nową krew (dosłownie! jest krwiotwórcza, zamienia stare komórki krwi na nowe :) ), zagoi śluzówkę przewodu pokarmowego, wzmocni wątrobę i nerki, wchłonie toksyny. A bardziej obrazowo? Pokrzywa sprawi, że układ pokarmowy pracuje lepiej, więc masz więcej energii, odżywioną i nawilżoną skórę, mocniejsze włosy.



Mniszek pospolity

Najlepszy przyjaciel wątroby. Wzmacnia ten organ i pomaga zwolnić z wątroby przetrzymywane przez nią toksyny. Połącz mniszka z pokrzywą i od razu ułatwisz usuwanie toksyn z organizmu. Dodaj codziennie rano świeżo mielone siemię lniane, aby te szkodliwe produkty, które są w układzie pokarmowych, zostały wchłonięte i wydalone. Regularne spożywanie mniszka wygładza skórę, ponieważ zmniejszają się obrzęki. Kobiety, pomaga w rozstępach i skórce pomarańczowej.

Krwawnik pospolity

Młode listki wyglądają jak paprotki albo piórka. Lubią je kurczaki i gęsi. A my? Krwawnik ściąga naczynia włosowate, dzięki czemu przyspiesza gojenie ran i nadżerek w układzie pokarmowych i innych narządach. To z kolei poprawia trawienie, bo jelito nie jest podrażniane. Również na skórze. Jeśli skaleczysz się i nie masz plastra - rozetrzyj liście krwawnika i przyłóż do rany, szybko się zasklepi.



Jasnota biała

Moja ukochana roślina. Mówi do mnie za każdym razem, gdy do niej podchodzę. Jej młode listki działają podobnie do pokrzywy. A nie parzą! Działa odtruwająco. Pomoże we wszystkich problemach skórnych. Warto łączyć ją z pokrzywą i fiołkiem trójbarwnym. Ponadto wspomaga gospodarkę hormonalną u kobiet, reguluje cykle miesiączkowe i łagodzi krwawienia. Szczególnie kwiat ma takie właściwości.



Szczaw zwyczajny

Posiada wiele właściwości leczniczych. Dostarcza dużo żelaza i podnosi poziom hemoglobiny. Działa przeciwgrzybiczo i zwalcza pasożyty w układzie pokarmowym. Jest również skutecznie wykorzystywany w leczeniu chorób autoimmunologicznych. Reguluje trawienie. Dlatego pomoże w dolegliwościach skórnych (np. łupieżu, trądziku, egzemie) i poprawi wchłanialność substancji odżywczych. Zrób sobie wiosną zupę szczawiową, twoje ciało odwdzięczy ci się pięknem :)

Uwaga! Szczaw można przedawkować, co skutkuje obciążeniem nerek, biegunkami, krwotokami wewnętrznymi. Zupę jedz raczej dwa razy w tygodniu niż codziennie. 



Voila!

Jest jeszcze wiele roślin wartych uwagi! Jednak zdecydowanie lepiej znać ich kilka ale dobrze. Dlatego często opisuję tę samą roślinę w różnych artykułach. Opisane zioła są bardzo pospolite. Cała Warszawa zarośnięta jest teraz mniszkiem i krwawnikiem. Biegnijcie nad Wisłę albo na skarpę przy Karowej (rośnie tam jasnota! trzeba ją dobrze sparzyć wrzątkiem i można jeść), do lasu na Kabatach albo na Choszczówkę. A może macie znajomych z ogródkiem działkowym? 



To naprawdę byłoby ogromne faux pas nie skorzystać z tych wszystkich skarbów i najlepszej okazji na detoks w roku. 

Zadbaj o siebie z miłością i wdzięcznością już teraz <3


Do dzieła Piękni Ludzie!

Całuję ziołowo!
Karolina


Chcesz wziąć udział W Wielkim Ziołowym Tygodniu? Inspiracje na ziołowe dania, napary, potrawy, mieszanki, koktajle, soki znajdziesz w grupie. Dołącz do grupy:
Holistic Beauty. Holistyczne Piękno.

piątek, 7 kwietnia 2017

Piękno jest. Jakie piękno zauważyłaś dziś w sobie?

Czy chcesz dowiedzieć się więcej o holistycznym pięknie oraz o naturalnej pielęgnacji?

Piękno nie jest spowodowane. Piękno jest. 


Piękno jest w tobie od urodzenia. Od pierwszej myśli, od pierwszego spojrzenia, od pierwszego oddechu, od pierwszego poruszenia, od pierwszej komórki.

Jesteś piękna po prostu dlatego, że jesteś. 

Twoje piękno manifestuje się codziennie. W tym jak się poruszasz. Jak odgarniasz włosy z policzka. W jaki sposób zaparzasz herbatę. Kiedy mrugasz oczami w zdziwieniu lub zafascynowaniu. Albo z uśmiechem witasz rano ukochaną osobę, przyjaciółkę, dziecko, mężczyznę. Albo jak całujesz na dobranoc. 

Piękno przejawia się na nieskończoną liczbę sposobów w twoim codziennym działaniu lub odpoczynku. Nie jest to wystudiowana, wybrana spośród tysiąca innych, idealnie oświetlona i umalowana poza z rozkładówki magazynu modowego.

To jest twoje piękno, bo to jesteś ty. Naturalna, spontaniczna, rozluźniona, płynąca ze swojego serca. 

Czy dostrzegasz w sobie to piękno? Codzienne, drobne, urocze elementy, które tworzą ciebie?

Zobacz je. Najmniejszą cząstkę. Co w sobie uwielbiasz, uważasz, że jest urocze, fajne, ładne, śliczne, nietypowe, ciekawe, seksowne? To jak układa się twoja stopa na łóżku, kiedy kładziesz się spać? Kształt twoich paznokci? Pieprzyk pod okiem? Kolor włosów?

Ile takich małych pięknych cząstek ciebie codziennie zadziewa się i wypełnia przestrzeń?

Zobacz. Te cząstki składają się i tworzą ciebie. To ty jesteś piękna. 

Pamiętaj! Energia podąża za uwagą. To, na czym koncentrujesz swoją uwagę, zadziewa się w materii.

Jakie piękno zauważyłaś dziś w sobie? 
Podziękuj za nie sobie. Przytul je i zobacz, że jutro odkryjesz w sobie więcej piękna.

***

Jesteś Piękna!


Czy masz pytania o piękno holistyczne lub o naturalną pielęgnację? Tu możesz się ze mną skontaktować Holistic Beauty. Karolina Kumor.

Czy chcesz dowiedzieć się więcej o holistycznym pięknie i sposobach holistycznej pielęgnacji? Dołącz do grupy Holistic Beauty. Holistyczne Piękno.

Zapraszam i całuję!